| Zaździerz blues- wspomnienia turnusowe |
|
|
|
| Wpisany przez Alicja |
| poniedziałek, 19 grudnia 2011 17:55 |
![]() Ania groszek przywołała nam wspomnienia z turnusu w Zaździerzu opisując swoje wrażenia na forum ... wierszem.
Dwanaście Dębów w Zaździerzu Wśród sosen nad brzegiem jeziora Późna jesień, dzień krótki i blady (...) Zaździerz blues
Dwanaście Dębów w Zaździerzu Wśród sosen nad brzegiem jeziora Późna jesień, dzień krótki i blady, Dla Zakątka idealna pora. Czy pamiętasz te chwile w Zaździerzu, Zapisane szydełkiem w kordonku? I aniołki, i gwiazdki, i dzwonki, Na warsztatach w Grażynki Zakatku?! A pamiętasz wieczory w jaccuzi,
Kiedy Jarek lowelas miejscowy Chciał podrywać nam gwiazdy turnusu Chociaż nie miał do tego głowy?! Czas turnusu dla mamy czy taty Jest w Zaździerzu naprawdę bogaty. Od śniadania do czasu kolacji Czeka na nich niemało atrakcji. Trzeba wybrać przysmaki ze stołu,
Przypilnowac dzieciaczki pospołu, Na kanapie czas leci, nie człapie Mija dzionek nim człek się połapie! Do tego na basenie codziennie Można sobie popływać przyjemnie, Można ciało masowac i ćwiczyć W bąblach, które nie sposób policzyć... Można rzucać do celu lotkami, Albo w bilard postukac bilami. Można windą pojechać do nieba, Ale tylko gdy o tym się śpiewa!
Na ognisku kiełbaskę przypalić Na Andrzejkach dwa drinki obalić Z dzieciaczkami odtańczyć pingwinka Wtedy każda rozjaśni się minka. Można razem przegadać pół nocy, Lub ogórek położyć pod oczy. A gdy Boszka przywiezie swe skarby, Trudno wtedy dziewczyny wziąć w karby. To już było i więcej nie wróci! Czy napewno to żadnej nie smuci??? Dwanaście Dębów w Zaździerzu Wśród sosen nad brzegiem jeziora Jak cicho, jak smutno , jak rzewnie Wiatr gwiżdże w okiennych otworach. ![]()  |




