Zakątek 21
Forum rodziców i przyjaciół dzieci z zespołem Downa. Porady, wsparcie, wymiana poglądów... Zespół Downa to nie koniec świata. Zajrzyj do nas - zobaczysz, że świat ma wesołe pomarańczowe barwy, a zupełnie blisko są ludzie gotowi Cię wesprzeć.

Szkoła - Dowóz do szkoły - obowiązki gminy

RENIA - 2008-02-12, 11:58
Temat postu: Dowóz do szkoły - obowiązki gminy
Czy mogę starać sie o dowożenie przez gminę dziecka do szkoły integracyjnej poza miejscem zamieszkania, jeśli w tej miejscowosci jest szkoła podstawowa, ale zwykła?
Maciejka - 2008-02-12, 13:04

Ja wybieram sie do mojego urzędu gminy w podobnej sprawie - dowozu do przedszkola specjalnego. W gminie jest tylko zwykłe przedszkole.
Pani z przedszkola uprzedzała mnie, że inaczej jest jeśli chodzi o szkołę, a inaczej jeśli chodzi o dowóz do przedszkola, ponieważ przedszkola nie są objęte obowiązkiem szkolnym.
Renia, wydaje mi się, że nie powinnaś mieć problemu. Przejdż się do urzędu i popytaj.

karolina1 - 2008-02-12, 22:11

Jeżeli chodzi o dowóz do szkoły to gmina ma obowiązek dowozu, niestety jeśli chodzi o przedszkole to nie ma takiego obowiązku. W moim przypadku Gmina nawet nie dała mi pozwolenia na przyjęcie Nicolki do przedszkola w innej gminie, chociaż w naszej miejscowości nie ma przedszkola integracyjnego.
Alicja - 2008-04-09, 00:51

JAK ZAŁATWIĆ DOJAZDY DO SZKOŁY

Działając na podstawie ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r., Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) art. 17 ust. 3a nakłada na gminy obowiązek:

1. zapewnienia uczniom niepełnosprawnym, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum, a uczniom z niepełnosprawnością ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym - także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia.

2. zapewnienia dzieciom i młodzieży, o których mowa w art. 16 ust. 7, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym ze sprzężonymi niepełnosprawnościami bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego tym dzieciom i młodzieży realizację obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25 roku życia.

3. zwrot kosztów przejazdu ucznia, o którym mowa w pkt 1 i 2, oraz jego opiekuna do szkoły lub ośrodka, wymienionych w pkt 1 i 2, na zasadach określonych w umowie zawartej między wójtem, burmistrzem, prezydentem miasta i rodzicami, opiekunami lub opiekunami prawnymi, jeżeli dowożenie i opiekę zapewniają rodzice, opiekunowie lub opiekunowie prawni.

Ale to rodzice mają prawo wyboru, a nie samorząd!!

~~~~~~

1. Sieć szkół podstawowych publicznych powinna być zorganizowana w sposób umożliwiający wszystkim dzieciom spełnianie obowiązku szkolnego, z uwzględnieniem ust. 2.

2. Droga dziecka z domu do szkoły nie może przekraczać:

a) 3 km w przypadku uczniów klas I - IV,
b) 4 km w przypadku uczniów klas V - VIII.

.

Marta Witecka - 2008-05-20, 20:11

Alicjo a wiesz może czy potrzebne jest jakieś zaświadczenie ze szkoły o przyjęciu dziecka, aby uzyskać zapewnienie takiego dowozu?
Szymon pójdzie do szkoły dopiero od września, ale ja wolałabym mieć to już pewne teraz.

Alicja - 2008-05-20, 20:23

Marto nie mam pojęcia,ale dla pewności lepiej dołączyć jakiś papierek. :roll:
asia14 - 2008-05-20, 23:09

Do nas do przedszkola dzieci dowożone są a ja wystawiam rodzicom zaświadczenie o uczęszczaniu dziecka do przedszkola w danym roku skzolnym.
Marto możesz poprosić o zaświadczenie, że dziecko zostało zakwalifikowane i na tej podstawie zgłosić się do szkoły, że będziesz potrzebowała dowozu dla Szymona.
Czasami dzieci jest dużo i warto wcześniej się zgłosić.

Marta Witecka - 2008-05-21, 09:02

Dzięki dziewczyny, pani dyrektor jest tak życzliwą osobą, że na pewno pomoże nam to załatwić.
Trochę sobie nie wyobrażam codziennego odwożenia i odbierania, szczególnie, że termin porodu mam na 8.09. W ogóle nie przemyśleliśmy sprawy... :oops: :lol:

Tuśka - 2008-05-21, 16:02

Myślicie że mogę się domagać odurzędu miasta dowozudladziecka z opiekunem.U nas
zwracają koszty przjeazdu. Twierdzą, że nie mają odpowiednich samochodów i osób.
Pani dyrektor twierdzi żenicniemoże.
W urzędzie mi powiedzieli, żebym się zgłosiła z orzeczeniem to pomyślą jak to rozwiązać ale ja chcę mieć pewność bo ja zabiorę dziecko z obecnego ośrodka a oni mi powiedzą, że nic nie mogą.

aqua - 2008-06-21, 21:36

Tuska tak napisz pismo, dolacz orzecznie synka, plus list potwierdzajacy rozpoczecie nauki, dolaczylabym tez zaswiadczenie lekarskie ze niewiedzic i z tego powodu niemasz mozliwosci stransportu dziecka do szkoly wlsanym srodkiem...
U nas dzieci jezdza taksowkami...opiekunem moze byc rodzic.

Aśka - 2008-06-21, 23:21

Martynka jeździ busikiem, ok 10 km. A do ośrodka odległego o 30 km od nas dzieci też jeżdżą taksówkami :tak:
grażyna - 2008-08-21, 12:14

Mam problem. Dzisiaj odrzuciłam propoycję, aby Aneta dwa razy w tygodniu jeżdziła do szkoły, właśnie przez transport. Nie wiem co robić. Nie chcą jej dać dowozu takiego dzwi w drzwi. Twierdzą, że jest autobus szkolny i to wystarczy. Do gimbusa muszę ją doprowadzić na przystanek i często musiałaby czekać jeszcze godzinę na zajęcia i po zajęciach. Ośrodek ma busika i jakby ją dowozili nie było by problemu. Podparłam sie zaświadczeniem od kardiologa, że Aneta nie może wykonać wysiłku większego, niż przejście 100m w terenie płaskim. Nie wiem czy dobrze robię, chciałam, aby trochę była w szkole, ale nie kosztem jej zdrowia.
Ewka - 2008-08-26, 17:25

W w/w postów rozumiem, że gmina ma obowiazek dowozu tylko dzieci uczęszczajace do szkoły podstawowej a co z dziećmi w kl. 0 która jest realizowana w przedszkolu? Zna ktoś odpowiedź?
pozdrawiam ciepło ewa

Maciejka - 2008-08-26, 19:27

U nas w gminie twierdzą, że zerówka objęta jest obowiązkiem szkolnym i gmina ma obowiązek dowozu. Z tego co słyszałam to dowozili w zeszłym roku dziewczynkę do zerówki w przedszkolu specjalnym.
kabatka - 2008-08-26, 19:59

Maciejko i dobrze twierdzą :-)
W ustawie cytowanej wyżej przez Alicję jest wyraźny zapis, że:
Cytat:

3. Jeżeli droga dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego publicznego przedszkola
lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej przekracza 3 km,
obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie
przewozu dziecka lub zwrot kosztów przejazdu dziecka i opiekuna środkami
komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice
.
4. Obowiązkiem gminy jest zapewnienie niepełnosprawnym dzieciom sześcioletnim
bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższego przedszkola,
oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej lub ośrodka umożliwiającego
dzieciom, o których mowa w art. 16 ust. 7, a także dzieciom upośledzonym
umysłowo ze sprzężonymi niepełnosprawnościami realizację obowiązku, o
którym mowa w art. 14 ust. 3, albo zwrot kosztów przejazdu ucznia i opiekuna
środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice.

:arrow: ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty art. 14a pkt 3 i 4 (str. 20 podanego .pdf)

Grażynko, w tym cytowanym przez Alę art. 17 jest zapis, że:

Cytat:
3a. Obowiązkiem gminy jest:
1) zapewnienie uczniom niepełnosprawnym, których kształcenie i wychowanie
odbywa się na podstawie art. 71b, bezpłatnego transportu i opieki w czasie
przewozu do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum
, a uczniom z niepełnosprawnością
ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym
lub znacznym - także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej,
nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia;

:arrow: ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty art. 17 pkt 3a (str. 22 podanego .pdf)

Wydaję mi się, że można się nim podeprzeć. Tyle tylko, że oczywiście wszystko zależy, kto co uważa za opiekę... Widać dla urzędników u Ciebie pan kierowca (jak rozumiem?) miałby być tą opieką dla Anety :?:

Ewka - 2008-08-26, 20:29

Właśnie, problem w tym ,że u nas w mieście nie zwracają rodzicom za przejazdy swoim samochodem i nie zapewniają innego transportu, tylko mówią, że mamy darmowe przejazdy komunikacją miejską. Nie ważne, że ja się 3 razy przesiadam, nie zgrywaja mi sie przesiadki, tracę czas, jestem umęczona itp- mają to w nosie!
kabatka - 2008-08-26, 20:40

Ewa, ale Konin to miasto prawda? ;-) Skoro w ustawie jest mowa, że gmina ma obowiązek to może może to być argumentem, że komunikacja miejska (jakby nie patrzeć) nie jest spełnieniem wymogów ustawy... :roll:
stokrota - 2008-08-26, 20:51

Znalazłam taką informację, z której wynika,że jeśli dowozi się dziecko swoim samochodem, to gmina nie zwraca kosztów:
"obowiązkiem gminy jest zapewnienie uczniom, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b ustawy o systemie oświaty, bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły, przy czym, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice dziecka (wówczas oczywiście nie dokonuje tego gmina), to na gminie ciąży obowiązek dokonania zwrotu kosztów przejazdu ucznia i opiekuna. Należy jednak zaznaczyć, iż gmina jest zobowiązana do zwrotu poniesionych kosztów przejazdu tylko i wyłącznie wtedy, gdy dziecko było dowożone środkami komunikacji publicznej (nie można więc dowozić dziecka, np. samochodem prywatnym i domagać się zwrotu poniesionych kosztów).
Identyczna zasada obowiązuje w odniesieniu do regulacji zawartej w art. 14a ust. 4 ustawy o systemie oświaty, bowiem gmina ma obowiązek zapewnić niepełnosprawnym dzieciom sześcioletnim bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do najbliższego przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej lub ośrodka umożliwiającego dzieciom, o których mowa w art. 16 ust. 7 ustawy o systemie oświaty, a także dzieciom upośledzonym umysłowo ze sprzężonymi niepełnosprawnościami realizację obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3 ustawy o systemie oświaty albo dokonuje ona zwrotu kosztów przejazdu ucznia i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice."
stąd :arrow: dowóz dziecka

Ale są gminy, które zwracają częściowo koszty dowozu dziecka swoim samochodem (gmina sama podejmuje taka uchwałę) w przypadku, gdy dowóz nie jest możliwy ani bezpłatnym transportem organizowanym przez gminę, ani środkami transportu publicznego (PKS). Dzieci są dowożone przez rodziców ich własnym środkiem transportu w zamian za comiesięczne wypłacanie rodzicom części kosztów dowozu w wysokości równowartości zużytego paliwa.

Tuśka - 2008-08-26, 20:55

No to jest nas dwie...
Nasze kochane władze wciskają rodzicom że to ich dobra wola że wożą sobie dzieci za darmo.
Nam sie darmowe przejazdy należą z innego tytułu a przejazd do szkoły to co innego.
A ja to już wg.pań z urzędu nie mam na co narzekać bo sama mam legitymację os niepełnosprawnej więco co mi chodzii? -też mam przejazdy za darmo.
Za samochód mi nie zwrócą bo... go ie mam.
Aaapanie jeszcze stwierdziły, że jeżdżenie autobusem uspołecznia.
Ja posłałam dzicko do Orew. imam transport z głowy, bo ośrodek ma swojego busa.

Ewka - 2008-08-27, 10:47

Nie rozumie tłumaczenia w ustawie tego, że mi sie nie należy zwrot kosztów tylko i wyłącznie dlatego, że ja dowożę sama. Dowoże ja samochodem -bo gmina niezapewniła transportu. Jeśli zapewni bezpłatny dojazd mojemu dziecku wraz z jakim opiekunem -to mam to w nosie, czy oni bedą jechać busem czy komunikacja publiczną. A samochód z chęcią sprzedam bo od pół roku ciągle mi sie psuje!
Ja jednak pójdę do urzędu i złoże stosowne pismo. Znając życie to będę znów pierwsza z takim "problemem" i znów bedę rodzicem "rozczeniowym".
Właśnie, tylko gdzie mam to pismo złożyć, w jakimś wydziale oświaty czy w urzędzie miasta? Nie wie ktoś?

Maciejka - 2008-08-27, 11:22

U mnie zajmują się tym w Urzędzie Miejskim Gminy - dokładnie w Zespole Ekonomiczno Administracyjnym Szkół, który mieści się w tym Urzędzie.
kabatka - 2008-08-27, 11:40

Urząd Miejski Gminy.... :shock: ?
Jakoś w świadomości mam, że jest urząd gminy i jest urząd miasta :-? ale że jest coś takiego jak urząd miejski gminy - to nie wiedziałam. Człowiek to uczy się jednak całe życie... :roll:

Marta Witecka - 2008-08-27, 12:14

Ewka napisał/a:
Właśnie, tylko gdzie mam to pismo złożyć, w jakimś wydziale oświaty czy w urzędzie miasta? Nie wie ktoś?


Właśnie mój szwagier zawiózł podanie do Ratusza i składa się to w wydziale oświaty. Zobaczę jakie będą reakcje, to napiszę.
Ale jak mąż dzwonił, to pani nie robiła problemów. Wyjaśniła, że dostaniemy tel. do kierowcy busa i mamy mu przekazać plan godzinowy lekcji Szymona i on będzie o odpowiedniej porze podjeżdżał pod dom, a potem pod szkołę.

Zobaczę jak to wyjdzie w praktyce. :tak:

Ewka - 2008-08-27, 14:48

Też się udam na rekonesans do wydziału oświaty (u nas też jest w ratuszu).
Marto, a może masz jakość ładnie sklecone to podanie/wniosek i byłabyś chętna przesłać mi na priva?
proszę, :prosze: człowiekowi pomysłów brakuje przy tych odwołaniach, pismach, prośbach, wnioskach........ ech

Marta Witecka - 2008-08-27, 17:22

Ale nie napisaliśmy tam niczego szczególnego, jedynie pesel dziecka, datę urodzenia i że prosimy o zorganizowanie dowozu do szkoły.
W załączeniu dodaliśmy akt urodzenia, orzeczenie o niepełnosprawności, zaświadczenie ze szkoły. I to wszystko.
Na razie nie mam informacji jak szwagrowi poszło. :papa:

Tuśka - 2008-08-27, 17:49

Marta, macie szczęście że mieszkacie w Warszawie, bo akurat tam cała sprawa jest rozwiązana bardzo sensownie
Gminy ogłaszają przetargi i dowozem zajmuje się specjalna firma.
W busie jest kierowca i opiekun.
Nie wiem czemu w innych miastach tak się nie da.

.

aqua - 2008-09-14, 04:39

Tusiu
W zyciu na za przeproszeniem mordke mowi sie jedno, a w odpowiedzi na pismie pisze drugie.
Papier duzo moze ale musi isc droga urzedowa, z pieczatkami, potwierdzeniami, i chcilalbym zobaczyc pisemna odpowiedz w twoim przypadku, ze zwroca za samochod, albo ze masz sie wypachac darmowymi przejazdami, jesli odleglosci wynosi 3 km.

Alicja - 2008-09-18, 15:44

Marto dostałaś odpowiedź z Ratusza ;-)
Tuśka zawalczyłaś?

Przede mną walka!Ale z chęci pomocy.. (czy ja się kiedyś tego oduczę :roll: )

Tuśka - 2008-09-18, 15:59

Alicja, nie oduczaj się...
A jeśli chozi o dowóz to zostawiłam dziecko w ośrodku, ma ind. nauczanie więc dowozi go bus ośrodkowy.
Ale i tak walka przede mną na rok przyszły bo dzieci w ośrodku coraz więcej, bus jeden dzieci coraz później do domu docierają.
Ten bus nie dowiezie swzystkich dzieci więc chcę powalczyćo dowóz od miasta.

balbina - 2008-11-04, 18:08

Witam. Ja też w sprawie dowozu mam pytanie. Czy dowóz dzieci niepełnosprawnych przez gminę dotyczy tylko szkół publicznych czy również dzieci niepełnosprawne ze szkół niepublicznych, społecznych itp. również dotyczy? Ostatnio powiedziano mi że szkoła musi ponieść połowę kosztów transportu za dziecko niepełnosprawne. Czy to prawda? Pozdrawiam
anilah17 - 2008-11-18, 00:08
Temat postu: Dowóz do szkoły -
Witam.Mam już za sobą walkę z urzędem gminy w kwestii dowozu dziecka do szkoły.Początkowo zwróciłam się do gminy o dowóz córki do szkoły specjalnej oddalonej o 28 km.W odpowiedzi usłyszałam że dla jednego dziecka nie dadzą mi kierowcy i opiekuna.W tej sytuacji córka pozostała w szkole masowej.Dowożę ja własnym samochodem ok.2km.Kiedy zwróciłam się do gminy o zwrot kosztów zaproponowano mi zwrot na umowę zlecenie.Było to niezgodne z przepisami ale gmina nie chciała ustąpić.Ciągnęło się to 5 miesięcy.Szukałam pomocy w różnych instytucjach ,aż zadzwoniłam do rzecznika praw dziecka. Poinformowałam ich i wtedy w gminie nagle ktoś się dopatrzył że miałam racje i mogą zwrócić koszty dowozu na podstawie zwykłej umowy.Zycie nauczyło mnie że o wszystko trzeba walczyć.Pozdrawiam.
gosia78 - 2009-01-04, 16:34

Dowoze moja corke do szkoły i za kazdy miesiac gmina zwraca mi pieniadze za paliwo(w zaleznosci od dni obecności w szkole).Ososby,ktore jezdza autobusami dostaja "z góry" bilety miesieczne(cały dla siebie i połowke dla dziecka).Nie ma z tym zadnego kłopotu.
Nie jest o uzaleznione od dochodu.Co rok odnawia sie umowe o zwrot kosztow dojazdu dziecka do szkoły.

Tuśka - 2009-03-05, 10:10

Wiecie co?
ASzkoła specjalna do której chciałam posłać Zbyszka dostała od urzędu miasta samochód i z tego co zrozumiałam ma obowiązek dowozić nim dzieci.
Dzwoniłam rano do dyrektorki i... no... powieeziała, że jeden tylko samochod i że do nas daleko, ale... musi zorganizować i zaplanować Buśka w grafiku.
Od razu zaznaczyła, że może dopiero 2 lub 3 kursem jeździć, bo... pierwszym będą jeździć dzieci z internatu, który jest 2 ulice od szkoły.
No ale mnie to w zasadzie nie przeszkadza przynajmniej będzie normalnie się wysypiał i zjadał śniadanie.
Wygląda więc na to, że od września Zbigniew idzie do klasy i rezygnujemy z ind nauczania.
Miał powstać orew ale coś się ślimaczy, nie będziemy czekać aż się miasto zdecyduje.
Spróbujemy do szkoły specjalnej.

Grażyna O. - 2009-03-23, 18:09

Na dzień dzisiejszy mamy załatwione miejsce w OREW ale nie mamy dojazdu :cry: .
Jeździ bus, ale jest pełny. Pan w urzędzie gminy powiedział mi, że nie może nikogo z busa wyrzucić. Najstarsza dziewczyna może jeździć jeszcze 6 lat. Jak na razie zaproponowali mi zwrot kosztów dowozu dziecka do placówki.
Nie zgodziłam się, (chcę iść do pracy, a nie robić za kierowcę).
Złożyłam prośbę na piśmie i czekam na odpowiedź.

anilah17 - 2009-03-23, 19:01

Jeśli w busie nie ma miejsca zawsze mogą zatrudnić osobę prywatną,w niektórych gminach tak jest rozwiązywana sprawa dowozu.Ale dla gminy wygodniej i taniej jest zwrócić koszty dowozu rodzicom.
Tuśka - 2011-10-05, 14:11

Potrzebuję rady i pomocy...
Jak już kiedyś pisałam w Kielcach dzieci dowożone są do szkół i ośrodka orew busami , które są na wyposażeniu tych placówek.
W ubiegłym roku to, o której mi dziecko przywiozą nie stanowiło dla mnie większego problemu, bo siedziałam w domu, nie pracowałam i nie uczyłam się.
Od września poszłam do szkoły. Nie po to, zeby zorganizować sobie wolny czas, tylko by zdobyć zawód i w przyszłości odciążyć ciężko pracującego męża.
No i zaczęły się schody...
Ośrodek, do którego z miasta płyną pieniądze na dowożenie dzieci nie chce słlyszeć o tym, że nie odbiorę dziecka przed 15.
Zmienili kursy tak, że teraz rano wyjeżdża później, a przyjeżdżać ma o 14:30.
Na moje argumenty odpowiadają, że dowożą dużo dzieci z poza miasta i te dzieci są w domach bardzo późno.
No tak, bo gminy zamiast zapewnić dzieciom busa z kierowcą i opieką poprostu przekazły pieniądze do ośrodka a busów od tego przecież nie przybyło.
Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
Może ktoś wie co na ten temat mówią ustawy?
Przecież nie zmuszę męża do zwolnienia się z pracy, ani też sama z pracy czy obecnie ze szkoły nie zrezygnuję żeby dziecko odbierać i wsadzać do busa zgodnie z wymogami ośrodka.
Do kogo mam się udać, gdzie i jakimi przepisami się podeprzeć?
Czy ośrodek może w jakiś sposób zmusić mnie do ich rozwiązania problemu?
Chodzi mi o jakieś przepisy, które nakładają na rodzica obowiązek odebrania dziecka o godzinie wskazanej przez ośrodek? Odezwijcie się jeśli możecie mnie doinformować.

groszek - 2011-10-05, 20:15

Nic nie wiem o przepisach, ale u nas rodzice, którzy pracują załatwili sobie osobę, która odbiera im dziecko z ośrodka.
Tuśka - 2011-10-05, 20:21

No tak, tylko niestety nasza sytuacja jest bardziej złożona, taka trochę nietypowa.
To musiałaby być osoba z samochodem, która mi dziecko do domu przywiezie.
Kto za to płaci? skoro subwencje na transport dostaje osrodek?
Aniu, u was Orew wozi dzieci, czy miasto jak do pozostałych placówek?

groszek - 2011-10-05, 20:29

U nas właśnie jedna pani wozi to nie swoje dziecko do i z OREW-u. Nie wiem kto za to płaci ale stawiam na rodziców.
W tym drugim OREW-ie, gdzie są dzieci na wózkach są busy, które przywożą dzieci i odwożą. Nie wiem czy to miasto, ale nasz orew raczej nie ma swojego transportu, bo jak nas wiozą na imprezy to sa jakies busy wynajęte...
Dzieci wracaja około 15 - tej.
Tak na prawdę to Ty potrzebujesz nie tylko odwiezienia , ale i osoby, która będzie z Busiem, aż do Waszego powrotu.Może z Pomocy Społecznej można załatwić taką usługę?

Tuśka - 2011-10-05, 21:11

Ja potrzebuję poprostu mieć dziecko w domu o 15 a nie o 14:30 i tyle.
U nas transport jest zorganizowany źle, po najmniejszej linii oporu i dzieci na tym cierpią.
Miasto dofinansowało ośrodkowi 2 busy. Ośrodek tymi busami wozi dzieci i z miasta i z ościennych gmin, bo gminy za transport płacą.
Płacą za transport, ale to przecież nie zmienia faktu, że busy są tylko 2.
Efekt jest taki, że jedne dzieci przyjeżdżają zawcześnie, kosztem zajęć a drugie jeżdżą do nocy bo mieszkają daleko i opuszczają osrodek jako ostatnie.
Dziwi tylko, że władze PSOUU nic z tym nie robią.
Moze posłuzą się naszym przykładem i coś w urzędach wychodzą, bo ja się na nowo w domu nie zamknę.
Mąż tez się z pracy nie zwolni przecież.
Eh, i jak tu się nie denerwować?

Iwona K - 2011-10-05, 21:35

Tuśka, ja m.in. z tego powodu byłam zmuszona zrezygnować z próby powrotu do pracy.
W pracy musiałam być 8.45, a bus podjeżdżał po Wojtka 9.10. I nie ma zmiłuj, tego nie dało się przeskoczyć. Mąż urywał się z pracy i woził młodego, chwilkę po 12 robił następny kurs, aby go przywieźć. 4,5 miesiąca tak krążył, ale ponieważ ktoś musi na to wszystko zarabiać, po wakacjach do pracy nie wróciłam.
Mam nadzieję, że Tobie uda się przeskoczyć ten problem.

Tuśka - 2011-10-05, 21:45

No i ja się na to nie godzę.
Zgodziłam się żeby jeździł rano później, ale na inne ustępstwa nie pojdę.
W końcu po to m.in wysyłam dziecko do ośrodka, żeby zająć się innym życiem, zwłaszcza, że szkoły nie robię dla przyjemnosci.
Poprostu będą na mnie czekać pod drzwiami. Nie mogę go sama odbierać, nie jeżdżę samochodem...
Trudno, będą stać.
Czytam na innym forum co się z tymi dowozami wyprawia i włos mi dęba normalnie staje.
Staram się na tzw. "ten nasz kraj" nie narzekać, ale chyba zacznę, bo to już skandal jest.

Grażyna O. - 2011-10-05, 22:23

Tusiu ;/ piszesz 14,30 ? Mój Tomek jest w domu o 13
Bus gminny robi rano i po południu po 3 kursy. Tomek jest w 1 , zabierają go z domu przed 7 rano (pierwsze dziecko wsiada do busa o 6 rano) - i chociaż w OERW Tomek ma zajęcia do 14 to i tak zabierają jego i jeszcze 2 osoby o 12,30. Następnie jadą do szkoły integracyjnej i do specjalnej, zabierają kolejne dzieciaki i rozwożą. Następny kurs na Cieszyn gdzie dzieci muszą być odebrane do godz. 14.
Niestety ja nie wskórałam nic :-( i siedzę w domu, bo nawet na 1/2 etatu bym nie wyrobiła.

Tuśka - 2011-10-05, 22:35

No, a przy okazji jeszcze Tomek - jeśli jest wobjęty obowiązkiem szkolnym nie ma przepisanych prawem wszystkich zajęć.
Nic, ja będę robić swoje. Zobaczymy co z tego wyniknie.
A przypomnijcie mi, jaka to subwencja obowiązuje w przypadku dziecka z niepełnosprawnością wieloraką?

Grażyna O. - 2011-10-06, 08:35

Tak, ale nasz OERW jest naprawdę super. W naszym busie jeździ z Tomkiem chłopczyk z jego grupy i dziewczyna z WTZ. Dyrektorka tak ustawiła plan, że po obiedzie grupa Tomka ma już zajęcia rewalidacyjne i w piątek SI więc z zajęć edukacyjnych nic nie traci - ale i tak 1,5 godz. dziennie jest do tyłu :-(
Tusiu walcz, może przetrzesz szlak.

boszka59 - 2011-10-06, 09:11

U nas sytuacja odwrotna.Rano Adaś wsiada do busa o 6.50 a zajęcia zaczyna o 8.30. Dojazd to ok godziny więc 40 min na świetlicy. Gorzej jest po południu. Zajęcia kończy o 12.30 i 0 13.10 zależnie od dnia . Bus jest po niego o 14.50 a w domu jest o 16.10
Bardzo dużo czasu jest poza domem . W te dni kiedy kończy o 12 staram się go zabierać wcześniej żeby tak długo nie czekał. Nasza świetlica jest bardzo przepełniona.

Tuśka - 2011-10-06, 12:31

Grażyna, nasz orew też jest super i tak jak u Tomka zajęcia edukacyjne są zorganizowane tak by dziecko nie traciło.
No, ale czemu ma tracić rewalidacyjne czy s-i? Ja się na to nie zgadzam i głośno o tym mówię.
Dostałam plan z którego wynikało, że dziecko zaczyna zajęcia o 8:50 a wyjeżdżało o 8:30 i pytam jakim sposobem on planowo zaczyna?
Dopiero za którymś razem wyciągnęłam od wychowawczyni, że się spóźnia i że zajęcia są poskracane a ona ma inaczej ustawione przerwy żeby z dzieckiem materiał przerobić.
No to zadzwoniłam do dyrekcji, i spytałam z początku się oburzyła, że jej coś zarzucam ale od tamtej pory dziecko zabierają o 8:10 no góra 15 po...
Tak samo w drugą stronę, kończy o 14:35 pytam jakim cudem o 14:45 jest już pod domem? i to samo... też gdybym sama nie dociekła to bym nie wiedziała.
Nie wiem jak oni mają się zorganizować, ale ośrodek jest zarządzany przez PSOUU, władze są wybrane, codzień siedzą w ośrodku, reprezentują wszystkich nas to niech się zajmą konstruktywnymi działaniami.
Niech gminy ościenne zorganizują swoim dzieciom busa z kierowcą i opieką, bo tak jak jest to nikomu nie służy.
Zobaczymy co dalej będzie, narazie mamtaakjak chcę...

honia22 - 2011-11-03, 16:04

A jak jest ze szkołami niepublicznymi? też można dostać zwrot za dojazdy z dzieckiem?? Dodam że na początku wysłałam Bartka do szkoły oddalonej od nas o 5km lecz nie było tam ani logopedy ani psychologa dosłownie nic poza dwoma nauczycielkami które w jakis tam sposób pracowały z chorymi dziećmi. Wiec wysłałam go do szkoły niepublicznej oddalonej o prawie 20km gdzie jest logopeda,psycholog,pedagog i inni specjaliści. Wiec nie wiem nawet czy ubiegać się o zwrot za dojazdy? Dodam że wolałabym wozić sama Bartka.
Marta Witecka - 2011-11-03, 16:27

Oczywiście, że tak. Szymon też chodzi do szkoły niepublicznej, wozimy go sami i co miesiąc dostajemy zaświadczenie ze szkoły ile dni w niej przebywał, a potem w ratuszu odbieramy pieniądze. Uderzaj gdzie trzeba, to Wasze pieniądze! :tak:
Tuśka - 2011-11-03, 17:15

Mój syn też chodzi do niepublicznej placówki.
Wprawdzie nie wozimy go sami, ale gdybyśmy mogli to zwrot byśmy dostali.

honia22 - 2011-11-03, 18:23

Dziekuje za odpowiedzi. Wiec jeszcze tylko takie małe pytanie co mam ze soba zabrac i gdzie sie dokładnie udać? Wiem że do gminy ale dokładnie do kogo?
mija - 2011-11-03, 18:26

Do wydziału oświaty w urzędzie.
Ja pracuję w szkole i wypełniam właśnie takie wnioski rodzicom co miesiąc, dowożącym dzieci własnym środkiem transportu.

honia22 - 2011-11-03, 19:42

A co mam zabrać ze sobą? I gdzie dostane taki wniosek bo u nas w gminie panie zrobiły duże oczy gdy o to zapytałam...
mija - 2011-11-04, 09:00

A tego to już nie wiem.
Ale przezornie zabierz orzeczenie o niepełnosprawności oraz orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. acha, i podanie o zwrot kosztów dowozu do placówki oświatowej.

kruffka - 2011-11-04, 09:59

Honia i jeszcze zabierz koniecznie zaświadczenie o spełnianiu obowiązku szkolnego!
Oliwka z oliwek - 2011-11-04, 13:09

Ja wiem, że potrzebne nam było, zaświadczenie ze szkoły, że uczęszcza do ich placówki, ksero dowodu rejestracyjnego, ksero ubezpieczenia OC i NW. To pamiętam. Pewnie będzie jeszcze potrzebne orzeczenie o kształceniu specjalnym i orzeczenie o niepełnosprawności.
Oliwka z oliwek - 2011-11-04, 13:12

Teraz mi się jeszcze przypomniało, że zwrot pieniędzy jest jakoś obliczany w ten sposób, że biorą pod uwagę pojemność silnika i kilometry.
angelika kuspa - 2011-11-04, 14:19

My nawet dostajemy częściowy zwrot kosztów dowozu Ady do przedszkola. :tak:
dorota3 - 2011-11-04, 17:21

angelika kuspa napisał/a:
My nawet dostajemy częściowy zwrot kosztów dowozu Ady do przedszkola. :tak:


a gdzie to załatwiałaś?

angelika kuspa - 2011-11-04, 17:36

dorota3 napisał/a:
angelika kuspa napisał/a:
My nawet dostajemy częściowy zwrot kosztów dowozu Ady do przedszkola. :tak:


a gdzie to załatwiałaś?

My mamy przedszkole w mojej wsi, ale integracyjne jest w mieście do którego dojeżdżamy. W ubiegłym roku chciałam zrezygnować z tego przedszkola i przenieść Adę do naszego w szkole, ale pani dyrektor bardzo zależało aby Ada chodziła i m.in. powiedziała nam, że postara się o dofinansowanie kosztów dojazdu z gminy(oprócz tego zmienił się też stosunek pań do Ady).

honia22 - 2011-11-09, 09:57

DZiś dzwoniłam do urzedu i niestety pan który sie tym zajmuje stwierdził że skoro dziecko chodzi do zerówki to niestety nie należy nam sie żaden zwrot kosztów. Wytłumaczył też że jeśli bedzie chodził do podstawowej klasy lub do gimnazjum to jak najbardziej nam się będzie należało. :-(
kangurek773 - 2011-11-09, 12:00

należy bo zerówka jest obowiązkowa(a zwrócić powinni ci jeszcze od września za dojazdy_)
niech Pan na piśmie da tobie odmowe

Kalinka - 2011-11-09, 13:20

Należy się od pięciolatków bo od tego wieku jest obowiązek szkolny. Niech poszukają w przepisach, poproś aby Ci podali wykładnie prawną, plus oczywiście cała korespondencja na piśmie ;-)
honia22 - 2011-11-09, 15:35

Skoro nam sie należy to czemu nas zbywają? Przecież nie dadzą mi nawet wniosku do wypełnienia skoro upieraja sie przy swoim. Więc co mam zrobić?
kangurek773 - 2011-11-09, 19:18

jaki wniosek! to Ty piszesz pismo o zwrot kosztów dowozu z uwzględnieniem od 1 IX,oni maja czas 14 dni na odpowiedz
kangurek773 - 2011-11-09, 19:19

mnie w tamtym roku Pani zbyła tak: no wie Pani przecież dowozi Pani swoje dziecko,
honia22 - 2011-11-09, 21:56

A czy możecie mi przesłać wzór takiego pisma o zwrot kosztów? Najlepiej na priv.
Alicja - 2011-11-10, 11:25

kangurek773, proszę dbaj o pisownię na Zakątku :prosze:
Nie piszemy również postów jeden pod drugim, do tego służy nam "guzik edycja"

honia22 - 2011-11-14, 13:57

Możecie mi pomóc z tym pismem bo zupełnie nie wiem jak napisać taką prośbę.
Maciejka - 2012-01-16, 18:14

Czy ktoś wie czy są na to przepisy, ile maksymalnie może dziecko spedzac czasu w busie dowożącym z przedszkola?
To ile moje dziecko spedza czasu w busie przekroczyło wszelkie granice przyzwoitości.
Gmina tłumaczy sie brakiem pieniedzy, palcówki specjalnej ani integracyjnej na terenie gminy nie ma. Moje dziecko nie ma innego wyjścia tylko dojeżdżac ponad 20 km do Poznania.
Ale bus zbiera dzieciaki z kilku szkół, jeżdzi po Poznaniu, a potem rozwozi je po całej gminie. Zredukowali ilośc busów i z dwóch jeżdżących busów w ramach oszczedności zrobił sie jeden kosztem dzieci. Jak tylko możemy to go odbieramy sami ale nie zawsze jest to możliwe, rano woże go sama. Siedze i rycze. Dziś jechał do domu od 12.40 do 16.20.

Alicja - 2012-01-16, 18:31

Maciejko, tutaj z pewnością Ci pomogą --------> wszystko jasne
Edith - 2012-01-25, 22:50

Maciejko - ale przegięcie - 4 godziny w busie !!! Piszę Ci coś na priva.


A jak rodzic dowozi sam dziecko do zerówki, bądź szkoły - to o jakich zwrotach kosztów jest mowa. Tak mniej więcej. Może mi ktoś jakieś orientacyjne kwoty napisać.

Grażyna O. - 2012-01-26, 07:50

Jak mieliśmy zepsutego busa i masiałam sama wozić Tomka do ośrodka, to mądry ( :] ) pan w UG obliczył 10 zł na dzień. U mnie to 14 km. w jedną stronę, więc 56 km dziennie.
Muszę dodać, że ci którzy dowozili 4 km też dostali 10 zł. na dzień.

esterapezda - 2012-01-26, 12:27

u nas co roku zmieniaja sie przewoznicy busów,.w tym roku na poczatku września straszne zamieszanie było , zdarzało sie , ze dzieci siedzialy w busie po 2 godz. lub dłuzej , tak samo na poczatku było z moim synkiem , zanim dojechał do przedszkola , siedział godzine czasu nim wszystkie dzieci pozbierali
teraz jest lepiej jako pierwszy ( oczywiscie po interwencji ) jest przywozony on i tak samo rano jest odbierany jako ostatni
na naszym terenie miasta jest kilka busów :spoko:

Maciejka - 2012-01-26, 17:57

U nas po kilku rozmowach telefonicznych jest obietnica zmiany na lepsze. Dziś powrót trwał 1,5 godziny, a rano jade z Jaśkiem plus/minus 40 minut.
kruffka - 2012-01-26, 19:11

A nam się nie powiodło z dowozem.
Martynce nie spodobał się pan dowożący numer 2 (numer 1 musiał zrezygnować). Wycofała się, zamknęła w sobie, zrobiła się agresywna i nieporadna. Mało tego: zaczęła się nawet zanieczyszczać kałem... Jednym słowem popuszczała w majtki kilka razy dziennie. Teraz znowu ja ją wożę do przedszkola (3 godz. dziennie, ech, kiedy to się skończy).

anna30 - 2012-01-26, 23:03

Kruffko, może kogoś Jej ten pan przypominał, kogoś kogo nie lubi, albo kogo się przestraszyła? Ja miałam podobny problem z jedną rehabilitantką, gdy Paula zostawała z Nią sam na sam dostawała spazmów. Był taki ryk, że nie dawałam rady Jej uspokoić. Metodą dedukcji doszłyśmy z psycholog do wniosku, że kogoś Jej ta pani przypomina... I już wiemy kogo :-( A myślałam, że już o Niej Paula zapomniała, w końcu została zabrana z domu jak miała roczek, jednak nie zapomniała :nie:
effulka90 - 2012-01-26, 23:10

Czy wiecie coś na temat zwrotów za paliwo gdy się samemu dowozi dziecko do przedszkola? Nie wiem gdzie tego szukać na zakątku...
Chciałam załatwić dowóz Agatki do przedszkola busem, ale jak czytam Wasze wypowiedzi w głębi czuję, że jednak będziemy dowozić same.

anna30 - 2012-01-26, 23:16

Alinka, na poprzedniej stronie chyba Grażyna coś o tym pisała. Ale najpewniej bedzie, jak zadzwonisz do Urzędu Gminy, czy Miasta, który sie dowozem zajmuje i zapytasz :spoko: Agata ma 6 lat, więc Gmina ma obowiązek Ją dowozić.
Grażyna O. - 2012-01-26, 23:31

Wpierw musisz zgłosić Agatkę w urzędzie, złożyć wniosek o dowóz, papiery z przedszkola (powinna chodzić do zerówki, bo od zerówki jest obowiązek dowozu) i orzeczenie o niepełnosprawności. Jak gmina będzie miała wolne miejsce w busie, to będą ją wozić. Jeżeli nie, to zaproponują Ci abyś sama dowoziła.
Jeżeli będzie wolne miejsce, :nie: to nie zwrócą ci za paliwo.

effulka90 - 2012-01-27, 15:30

Grażyna O. dziękuję :*
Tyle teraz jest tych spraw z dwoma dziewczynkami, że człowiek się już gubi :nie:

Edith - 2012-01-31, 21:58

O której tak mniej więcej Wasze dzieci wracają do domu po szkole ?

Pytam, bo najdalej tydzień temu miałam rozmowę z urzędniczka z gminy w sprawie dowożenia mojego Jasia do przedszkola integracyjnego. Usłyszałam, że gmina nie nie obowiązku wozić takich maluchów ( we wrześniu '12 Jasiek będzie miał 4 lata). Mam napisać pismo - jak się burmistrz zgodzi to będą Go zabierać. Potem usłyszałam, że wyjazd jest ok 7 rano, a powrót o 17. Dodam, że mieszkam ok 15 km od granic Poznania, a wszystkie placówki do których jadą dzieci znajdują się 'mieście'. W busie jedzie 6 dzieciaków - ponoć jakieś ciężkie przypadki z porażeniami i na wózkach - i ona nie poleca - tak mi nagadała. Odniosłam wrażenie, że robiła wszystko, aby ten pomysł wybić mi z głowy, aby Jasiek jechał do Poznania busem.

Sprawa zgody burmistrza na odbiór Jasia z przedszkola ( będziemy Go zawozić sami) jest moim zdaniem do załatwienia. Tylko co z tego jak On dotrze do domu o 17 ! Zmordowany i głodny. Dlatego chciałabym Was podpytać, o której Wasze dzieci wracają po szkole ?

edytka28566 - 2012-01-31, 23:35

Wikusia wyjeżdza o 8 a wraca po 15(ostatnią ją zabierają a pierwszą przywożą ) jeżdzi 40 km w jedną stronę,dzieci jest dziesięcioro z różnymi chorobami ,pani opiekunka tak je usadza aby nie było z nimi problemu i wszystkie są zadowolone.Oczywiście Wikusia siedzi ze swoją przyjaciółką Anią która jest z wodogłowiem a gdy jest nie grzeczna pani sadza ją z Julią która według Wikusi jest nieinteresująca
Grażyna O. - 2012-02-01, 08:41

Edith napisał/a:
O której tak mniej więcej Wasze dzieci wracają do domu po szkole ?

Pytam, bo najdalej tydzień temu miałam rozmowę z urzędniczka z gminy w sprawie dowożenia mojego Jasia do przedszkola integracyjnego. Usłyszałam, że gmina nie nie obowiązku wozić takich maluchów ( we wrześniu '12 Jasiek będzie miał 4 lata).

Mój Tomek wraca za wcześnie, o godz. 13 (chociaż zajęcia powinien mieć do 14 i tak ma rozpisany plan).
Urzędniczka ma rację, gmina ma obowiązek dowozić dzieci do szkoły (zerówka również się zalicza) dowożenie do przedszkola to dobra wola urzędu.

kruffka - 2012-02-05, 14:08

effulka, w naszej gminie jest tak, że miałam prawo wyboru, czy chcę sama dowozić dziecko do przedszkola, czy wolałabym dowóz. Wybrałam dowóz, bo tak mi wygodniej.
Wydaje mi się, że każda gmina ustala sama, jaką sumę zwraca rodzicowi, w przypadku, gdy to on się decyduje podwozić dziecko. Pani w Urzędzie czytała mi, jaka to jest suma u nas, ale mnie to nie interesowało. W każdym razie to jest kwota pomnożona przez ilość kilometrów i przez ilość obecności w przedszkolu. (Firmie dowożącej wychodzi 25 zł dziennie w przypadku Martynki)
U nas należy zgłosić się z tą sprawą do Wydziału Oświaty.

anna30 - 2012-02-05, 14:48

U nas w będzie teraz tylko 2 przedszkolaków jeżdżących do tego przedszkola - Paula i jeszcze jedna dziewczynka z DPM. Więc Gminie nie opłaca się puszczać specjalnie busa. Mogą mi brać Paulę autobusem ze starszymi dziećmi, ale to nie wchodzi w grę, bo nie puszczę 4-latki autobusem z nastolatkami. Drugie rozwiązanie jakie mi zaproponowano to własny dowóz, a oni pokryją koszty. Wyjścia nie mam. Ale nie dam rady dowozić codzień po 35 km w jedną stronę Pauli do przedszkola, mając też kilkumiesięczne dziecko. W poniedziałek będę też rozmawiać z oscienną Gminą, oni tam wożą maluchy, mają 2 busy. Jeśli od nich dojazd nie wypali, to będziemy Paulę od września posyłaę tylko na 2 dni do przedszkola, bo na tyle jeszcze moge zaangażować dziadków w dowóz, a ewentualnie od stycznioa codziennie. Zobaczymy.
Edith - 2012-02-05, 21:51

Aniu - u Was też przeszkody... Na pewno znajdziesz jakieś rozwiązanie !
kafe - 2012-08-24, 10:17

czy ta ustawa : ust z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r., Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) art. 17 ust. 3a

nie uległa zmianie?

moge się na nią powołać majstrując pismo do gminy?

Maciejka - 2012-08-24, 10:29

Kafe, ustawa
kliknij na tekst ujednolicony.

groszek - 2012-08-24, 11:10

Zobaczymy jak u nas będzie...Maks od września będzie dowożony do szkoły. Złożyłam właśnie podanie z załącznikami...na szczęście mieli jeszcze wolne miejsca, bo musieli by znów ogłaszać przetarg na dodatkowy dowóz co zajęło by trochę czasu.
kafe - 2012-08-24, 12:24

w mojej gminie nie mają środka transportu - dofinansowują dowóz środkiem własnym

no nie ma sprawy
zawiozłam podanie i .... pani uprzejmie mi powiedziała że muszę dopisać jeszcze pojemność i rodzaj auta, ile pali i ilość kilometrów do szkoły z miejsca zamieszkania

:-?

wymyśla? czy to normalne?

Malaga - 2012-08-24, 13:07

Kafe, pani nic nie wymyśla, tak ma być :tak: Po prostu muszą mieć orientację i wiedzieć ile zwrócić Ci za paliwo.
kafe - 2012-08-26, 08:12

Malaga napisał/a:
Kafe, pani nic nie wymyśla, tak ma być :tak: Po prostu muszą mieć orientację i wiedzieć ile zwrócić Ci za paliwo.


ok :-) już się dowiedziałam

dziwi mnie że jak dzwoniłam wcześniej żeby się dowiedzieć co ma być we wniosku, jakie informacje, to mi nic nie powiedziała i kiedy zawiozłam wniosek w piątek to mnie odesłała do domu :roll:
no ale ok - teraz rozumiem

groszek - 2012-09-06, 15:45

A ja mam takiego doła...
Dziś okazało się, że Maks ma jechać do szkoły 2,5 godziny :shock: :shock: :shock:
Pani z dzielnicy ma negocjować, krótszy czas.Tomek wiezie nas 15 min, 503 pół godziny, a 114 i 133 też około 40 min ( w tym czas oczekiwania)
Jestem prawie zdecydowna zrezygnować z takiego dowozu

Marta Witecka - 2012-09-06, 15:47

My z tego samego powodu zrezygnowaliśmy jak tylko Szymon poszedł do szkoły. Zaproponowali nam dokładnie taki sam czas. Chcieli go zabierać o 6.15 na 8.30 do szkoły.
Ale my mamy bliżej niż Wy Groszki. Przykro mi :-(

groszek - 2012-09-06, 15:50

Z tego powodu uważam, że taki dowóz to nieporozumienie.O wiele bardziej efektywne było by podpisanie umowy z przedsiębiorstwem taxi jak u Magdalenki
vagabunda8 - 2012-09-06, 16:26

Ania, ale można dziecko odwozić własnym autem do szkoły i gmina zwraca koszty, no może nie pełne, ale zdecydowaną większość.
groszek - 2012-09-06, 17:51

Basiu można też autobusem, ma przecież bezpłatny bilet no i ja przy okazji...
Tu chodzi o pewien absurd.... U Magdalenki inaczej to zorganizowali u nas też można by coś lepiej...
Prawda jest taka, sama jestem sobie winna, mam samochód i nie jeżdżę, choć już dawno powinnam się ogarnąć :okular:

vagabunda8 - 2012-09-06, 18:04

groszek napisał/a:
Basiu można też autobusem, ma przecież bezpłatny bilet no i ja przy okazji...
Tu chodzi o pewien absurd.... U Magdalenki inaczej to zorganizowali u nas też można by coś lepiej...
Prawda jest taka, sama jestem sobie winna, mam samochód i nie jeżdżę, choć już dawno powinnam się ogarnąć :okular:


Ania ogarnij się i jazda, jak ja dałam radę to Ty tym bardziej Tomek genialnie prowadzi, pomoże Ci. To na prawdę nie boli. Dzisiaj zrobiłam tygodniowe zakupy i nareszcie nic mnie boli.
A w sprawie przewoźników, to też byłam tym zainteresowana, ale pogadałam z samymi przewoźnikami i skutecznie sobie sama wybiłam to z głowy. My mamy do szkoły 5 przystanków tramwajem, musimy spacerkiem dojść do tego przystanku, i później kawalątek do szkoły. Podróż trwa 30-35min. Samochodem jadę dłużej, bo są permanentne korki na Towarowej, jaką drogą bym nie jechała to stoję, stoję, stoję, a tramwajem jadę, jadę, jadę. Mam stały kontakt z panią i szkołą, rzecz jasna nie pracuję i mogę sobie na to pozwolić, a jak muszę coś załatwić to Antek jest w świetlicy z ukochaną panią Edytą.

emka205 - 2012-09-06, 18:23

groszek napisał/a:
Basiu można też autobusem,


można też rowerem, ja dziś tak zrobiłam.

Baśka, a na jakiej zasadzie gmina zwraca rodzicom za dowóz do szkoły??

Marta Witecka - 2012-09-06, 19:08

Ze szkoły dają Ci zaświadczenie ile dni w danym miesiącu dziecko było w szkole, a gmina na podstawie ustalonej stawki (u nas 8 zł za przejazd w jedną stronę, czyli 16 zł za dzień) zwraca Ci pieniądze też za cały miesiąc.
Dla nas jest to bardzo wygodne, a nawet te niewielkie pieniądze drogą nie chodzą! :tak:

emka205 - 2012-09-06, 19:18

Marta Witecka napisał/a:
Ze szkoły dają Ci zaświadczenie ile dni w danym miesiącu dziecko było w szkole, a gmina na podstawie ustalonej stawki (u nas 8 zł za przejazd w jedną stronę, czyli 16 zł za dzień) zwraca Ci pieniądze też za cały miesiąc.
Dla nas jest to bardzo wygodne, a nawet te niewielkie pieniądze drogą nie chodzą! :tak:


:wow: a to jest jakaś uchwała rady miasta??
jaka jest do tego podstawa prawna?

vagabunda8 - 2012-09-06, 19:27

emka, Alicja pisała o tym w tym wątku na samym początku, chyba trzeci, czy czwarty post, wszystko jest tam napisane, poczytaj
Alicja - 2012-09-06, 19:38

Emka, podrzuciłam Ci link już wcześniej na priv.
Tutaj dla innych Czy rodzice muszą sami dowozić dziecko do szkoły

emka205 - 2012-09-06, 19:44

:prosze: :prosze: :oops: :prosze: :prosze:

dzięki dzięki dziewczęta i sorki, że zachowałam się jak nowozalogowany żóltodziób,
oczywiście wszystko poczytam. :*

Marta - 8 zeta za jedną stronę to full wypas :spoko:

Maciejka - 2012-09-06, 21:48

Jasiek 2 rok ma już obowiązek szkolny (rocznik 2006). Wożę go sama rano do przedszkola o czym urząd wie, zgłaszałam im, że mają Jasia tylko odbierać po południu, a ja go będę rano zawozić.
Nie zaproponowano mi zwrotu kosztów dowozu do przedszkola.

Jak to u Was formalnie wygląda? Najpierw piszecie jakieś pismo z prośbą o zwrot?
Nie mam oczywiście żadnej umowy.

Czy to ma znaczenie, że w sumie jadę też do mojej pracy w tym samym mieście? Gmina zapewnia busy ale to ja zdecydowałam, że rano z nich nie korzystam. Wystarczy, że po poludniu jedzie długo, dziś 2,5 godziny. Jak tylko nam pasuje to też go sami odbieramy.

gosia73 - 2012-09-07, 07:38

U nas od kiedy gmina zakupiła busa nie ma zwrotu kosztów rodzicom. Albo bus albo Twoja sprawa :evil:
vagabunda8 - 2012-09-07, 07:42

Maciejka, dowiedz się wszystkiego w urzędzie/gminie. Podpisujesz umowę z gminą/urzędem. Co miesiąc bierzesz zaświadczenie ze szkoły o ilości dni kiedy woziłaś dziecko. Ja bym nie wychodziła przed orkiestrę i nic nie mówiła, że też sama jedziesz do pracy. Po co?
mamusiaPiotrusia - 2012-09-07, 08:13

Gosiu my niestety mamy ten sam problem, jak jeździ bus nie ma zwrotów kosztów a mamy do przedszkola w obie strony ponad 20 km :-x
magdalenka - 2012-09-07, 09:01

Ja nie musialam podpisywać żadnej umowy , szkola to wszystko załatwiła , nie musze tez za nic placic a potem prosic o zwrot , Kai ma dowóz darmowy , jeździ taksówka z opiekunka .
Alicja - 2012-09-07, 12:26

magdalenka, ale Wy nie mieszkacie w Polsce-taki mały szczególik ;-)
magdalenka - 2012-09-07, 20:29

Wiem , ale Ania wspominała ze tu dobrze to rozwiązali więc dostałam coś od siebie :]
Alicja - 2012-09-07, 20:46

:-)
W Polsce w niektórych miastach dzieci też są dowożone taksówkami :tak:

plaza - 2012-09-07, 21:06

U nas ze wsi dziecko jest dowożone taksówką. Rodzice nie mają możliwości dowozu własnym autem ale to tylko 5 km do szkoły.
Manu - 2012-09-07, 21:26

U nas z Bierunia dziecko jest doworzone na Tychy jest to około 15 kilometrów
Mama Ewy - 2012-09-07, 21:42

Mamy 17 do przedszkola.
Dziś zaniosłam pismo do wójta.

mimi3 - 2012-09-09, 00:01

Oj chyba też pomyślę czy nie zerwać umowy z przewoźnikiem.
groszek - 2012-09-09, 10:37

Alicja napisał/a:
:-)
W Polsce w niektórych miastach dzieci też są dowożone taksówkami :tak:

Kolega Maksa był dowożony taksówką do OREW-u . Pan był super.zawsze uśmiechnięty, zakładał mu buty i widać było, ze są z chłopcem w dobrej komitywie, w innym semestrze, była to Pani nie z taxi, ale osobowym autem...
Dla mnie to rozwiązanie jest optymalne.Opłaca się jedną osobę, a nie przewoźnika, opiekunkę i właściciela taboru :okular: , a traci się dobro dziecka.Dwie godziny do domu, to tyle co do Radomia , albo Płocka :-?

Ale rozumiem, że dla rodziców pracujących to dobra opcja .Dziecko zaopiekowane przez 10 godzin

plaza - 2012-09-09, 21:19

Ale co znaczy zaopiekowane, że siedzi w autobusie? I co to biedne dziecko CODZIENNIE przez tyle czasu ma robić, zwariować można. No chyba że rodzicom zależy tylko na tym, żeby dziecko było w miarę bezpieczne. Dla mnie opieka jest wtedy gdzy dziecko bawi się, uczy, odpoczywa, może zjeść, pójść do toalety. A w podróży? :nie:
mimi3 - 2012-09-09, 23:04

plaza napisał/a:
Ale co znaczy zaopiekowane, że siedzi w autobusie? ... Dla mnie opieka jest wtedy gdzy dziecko bawi się, uczy, odpoczywa, może zjeść, pójść do toalety. A w podróży? :nie:


No właśnie ? jak pójść do toalety kiedy 3h dziennie w busie,a dziecko nieśmiałe,albo jak mu się zachce to musi JUŻ, a nie za 5 minut. Koszmar


" Bezpłatny transport i opieka przysługuje też uczniom zdrowym – jest wówczas uzależniony od odległości (dla uczniów zerówek oraz klas I-III jeśli droga z domu do szkoły przekracza 3 km, dla uczniów klas IV-VI oraz gimnazjów - jeśli przekracza 4 km)."
Korzysta ktoś z tego ? Eryk ma do szkoły 4km,rowerem to 15 minut,autobusem od 30minut do nawet ponad godziny jazdy..Może jako szofer zacznę robić na pełen etat?

Tuśka - 2012-10-18, 09:24

Przeniesione z ploteczek
Grażyna O.

Wiecie co? przydał y się wątek "co nas wścieka najbardziej" ja bym w nim wiodła prym.
No, ale wątku narazie nie ma, więc piszę tu, tak dla wygadania się.
Powiedzcie mi, bo może wściekam się niepotrzebnie, czy to jest normalne, że dziecko ma zajęcia zaczynać o 8:50 przed nimi jeszcze zjeść śniadanie a bus przyjeżdża po nie o 8:30? Czy normalne jest, że według planu kończy o 14:35 a w domu jest o 14:35 właśnie?
Czy zabieranie dziecka z lekcji przed czasem i nie dowiezienie go rano na czas nie jest łamaniem prawa?
Po co daje się rodzicowi plan jeśli nikt go nie respektuje?
Czy w normalnych podstawówkach dzieci przychodzą na lekcje tak jak przyjeżdża autobus na rozkładzie i wychodzą kiedy mają autobuzz powrotem do domu?
Powiedzcie mi czy to jest wszystko zgodne z prawem? dlaczego te nasze dzieciaki ze sprzężeniami zwyczajnie okrada się z czasu na edukację i bierze pieniądze na transport a potem robi się tak by kierowcy i ogólnie pracownikom było wygodnie?
Gdzie z tym iść, bo zostawić na pewno nie zostawię...
Kiedy to polski rodzic dziecka niepełnosprawnego nie będzie się musiał ze wszystkim szarpać? udowadniać swoich racji? wymachiwać przepisami i ustawami?

Eh, no zła jestem i przykro mi zarazem.

grażyna - 2012-10-18, 09:30

W zwykłych podstawówkach autobusy ustawia się pod plan lekcyjny. To akurat wiem ;-) .

Przykre jest właśnie to, że nikt nie widzi nic złego w takim skracaniu zajęć naszym dzieciakom, co w zwykłej szkole by nawet nikomu nie przyszło do głowy. Nauka dzieci niepełnosprawnych umysłowo jest traktowana niepoważnie.

Tuśka - 2012-10-18, 09:36

W miastach na bank autobusów miejskich nikt nie układa uwzględniając plan lekcji, ale mniejsza s tym.
Właśnie o to mi Grażyna chodzi, bo takie traktowanie dziecka jest poprostu nie do przyjęcia.
Tylko jakie ja mam szanse wywalczyć swoje? Gdzie mam pisać?

iwi - 2012-10-18, 09:44

Cytat:
Nauka dzieci niepełnosprawnych umysłowo jest traktowana niepoważnie.

Grażyna ma sporo racji niestety.
Igor chodzi do integracyjnej. Dowozimy go sami. Ale jeśli chodzi o dodatkowe zajęcia (te zalecone przez PPP w decyzji o kształceniu specjalnym), to na nie dzieci zabierane są z lekcji niestety. Czego nie rozumiem do dziś. Jeśli dziecko, tak jak mój Igor, pracuje wolniej i potrzebuje więcej powtórzeń, a na zajęcia logopedyczne i inne zabiera się go z lekcji, to po lekcjach siedzi i robi nie tylko zadania domowe ale i nadrabia to, na czym go nie było. Ha, i żeby to były Tylko jedne zajęcia w tygodniu. ;/
My, dzięki mądrej wychowawczyni w kl I-III zgodziliśmy się na zabieranie go tylko z plastyki lub wf-u. Od zeszłego roku nie brałam już na fizjoterapię/rehabilitację skierowania. Wolę, żeby był na wf-ie, bo wtedy integruje się z klasą. I też przecież ćwiczy.

Może do dyrekcji się udaj. Dyrekcja podpisuje umowę z firmą transportową i negocjuje warunki.

Maciejka - 2012-10-18, 10:03

Może najpierw do tego kto organizuje i finansuje te busy. U nas to jest Urząd Miejski.
Cytat:
USTAWA z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty Art. 17. 1. Sieć publicznych szkół powinna być zorganizowana w sposób umożliwiający wszystkim dzieciom spełnianie obowiązku szkolnego, z uwzględnieniem ust. 2.
(W dalszych ustępach omawiane są właśnie dojazdy.)
Tuśka - 2012-10-18, 10:03

U nas dzieci dowozone są busem ośrodkowym i jak mniemam urząd miasta finansuje z subwencji ten dowwóz.
Muszę chyba poza dyrektorką, której sygnalizowałam sprawę już wielokrotnie udać się do urzędu miasta.

julkakulka - 2012-10-18, 10:10

to ja powiem tak u nas zerówka zaczyna o 8.00 autobus w szkole jest o 8.15 bo podstawówka ma lekcję od 8.30

śniadanie dzieci maja o 8.30 więc Ci dojeżdżający nie zawsze są na czas


a z powrotem to zerówka jak ma zajęcia do 13.45 to mamy 2 wyjścia albo 15 min wcześniej świetlicowy zabiera i jadą autobusem albo na świetlicę i czekają do 15

wszystko było by ok ale jeszcze zajęcia unijne poznawcze można odpuścić ale już angielski nie...
i jest wybór albo pięciolatek i czterolatek będą do piętnastej w szkole albo odbierasz sama....


plan i tak jest ustawiony pod podstawówkę , nigdy nie będzie tak żeby każdemu dogodzić. ja dowożę samochodem własnym rano a wracam jeden tydzień samochodem a 2 tydzień jak mąz ma 2 zmianę jeżdżę z sąsiadami lub piechotą -ja mogę sobie na to pozwolić i nie robię buntu - jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić niech walczy , ,,zwykłe,, dziecko mogą olać ale z orzeczeniem na które szkoła dostaje kase muszą bardziej ,,uważać,,

Manu - 2012-10-18, 10:11

U nas autobus jest według planu lekcyjnego .
Ja bym też się udała do urzędu miasta ,Tusiu powodzenia :* [/code]

Alicja - 2012-10-18, 11:39

Tusiu, może tutaj uzyskasz pomoc Wszystko Jasne

Kontakt: mail: biuro@wszystkojasne.waw.pl (legislacja, sprawy różne)

mail: rzecznik@wszystkojasne.waw.pl (interwencje)

Telefon: 22 226 23 51 (odbierany w miarę możliwości w dni powszednie w godzinach 9.00-15.00)

Koordynator projektu i Rzecznik uczniów niepełnosprawnych:
Paweł Kubicki

Telefon będzie odbierany od 22 października.

Tuśka - 2012-10-18, 13:13

Bardzo ci dziękuję Alu, czy ja mogę do nich tak poprostu o moim problemie napisać?
Oni się takimi sprawami zajmują?

anuszkaa - 2012-10-18, 13:18

Alu, czy można informacje, które podałaś, umieścić gdzieś w bardziej dostępnym miejscu na forum? Nie mam pojęcia gdzie, ale może w jakimś tematycznym wątku. Są bardzo ważne. :tak:
Dziękuję. :spoko:

Alicja - 2012-10-18, 13:27

Aniu, jest taki wątek tutaj

Tusiu, myślę, że mimo wszystko warto do nich napisać lub zadzwonić :tak:

julkakulka - 2012-10-18, 13:31

czy moge te info umieścić na ,,swoim,, forum?
Margola - 2012-10-18, 13:34

Julka, info jest ogólnodostępne, więc zapewne możesz :tak:
Alicja - 2012-10-18, 14:03

julkakulka napisał/a:
czy moge te info umieścić na ,,swoim,, forum?


A cóż za to pytanie? ;-)
Pewnie, że możesz :tak:

Tuśka - 2012-10-18, 14:05

Moja rozmowa z dyrektorką trwała może ze 3 minuty. Zbyła mnie słowami, że musi sprawdzić plan i żebym jutro zadzwoniła.
Szczerze powiedziawszy to jestem przekonana, że wie o całe jsprawia i że Zbyszek nie jest jedynym który nie ma wszystkich zajęć.
Poprostu do jutra pomajstruje przy planie i cała rzecz zacznie się od nowa.
Zaczynam działać na własną rękę.

Alicja - 2012-10-18, 14:06

Działaj, powodzenia :spoko:
Tuśka - 2012-10-18, 14:17

Pisałam już chyba o tym kiedyś. Niczym są wypady z niechodzącym dzieckiem i białą laską PKsem do Warszawy.
Niczym jest koczowanie z nim w szpitalu choć i jedno i drugie jest dla nas wielkim przedsięwzięciem i jest bardzo trudne.
Cały ciężar związany z opieką nad Buśkiem jakoś da zię zniesć i poukładać, ale takie szappani i przepychanki aby wyrwać to, co mu się należy, wytykanie i pokazywanie palcem dyrektorce obowiązków ośrodka względem dziecka, to jest dla mnie stokroć trudniejsze i upokarzające.

Alicja - 2012-10-18, 14:27

Tuśka napisał/a:
ale takie szappani i przepychanki aby wyrwać to, co mu się należy, wytykanie i pokazywanie palcem dyrektorce obowiązków ośrodka względem dziecka, to jest dla mnie stokroć trudniejsze i upokarzające.


ech... skąd ja to znam :roll:
Tak właśnie rozpoczynam z Jagą każdy kolejny rok szkolny.

iwi - 2012-10-18, 14:29

Tuśka powodzenia :spoko: Trzymam kciuki!
groszek - 2012-10-18, 19:42

U nas transport do szkół specjalnych organizują dzielnice.
Zwykle zaczyna się od 6 rano i o 7.30 sporo dzieci już jest w szkołach. Nasza szkoła zaczyna pierwszą lekcję o 8.30. Ale jak jest tak dużo dzieci od 7.30, że szkoła organizuje lekcje zerowe. I teraz część rodziców, którzy sami dowożą dzieci do szkoły jest niezadowolona, jak ich dzieci maja lekcję zerową.
Wszystkim się nie dogodzi!
U nas w szkole nauczono przewoźników, że nie mogą zabrać dziecka z lekcji, dopiero jak skończy...
Maks ma napisane na liście przewozowym, że kończy o 15.
Rzadko jest zabierany ze świetlicy po 15 zwykle przed 17. Jedyny plus, że jest ostatni w busie i pierwszy w domu, po 20 min drogi...
Dlatego w poniedziałki zabieram go sama, po 13.30, żeby miał taki wolniejszy dzień
Bardzo współczuję tym naszym wożonym dzieciom, od szóstej rano w drodze do szkoły , po 17 w drodze do domu :-(

ewelin27 - 2012-10-18, 19:52

U Nas w szkole jest tak że bus szkolny wozi dzieci są przywożone tak o 7.45 a lekcje zaczynają się na godzinę 8 rano
Nigdy dzieciaki nie są zabierane z lekcji dopiero po skończeniu
Jedne dzieci zabierane są prędzej a niektóre później
Ostatnie dzieci są zabierane busem o 15.10 wtedy kończą się wszystkie lekcje
Mi nie wożą Kuby bo mamy blisko
Ja Kubę wożę do szkoły samochodem jak jest brzydka pogoda jak jest ładnie idziemy piechotką bo do szkoły mamy niecałe 20 minut drogi :spoko:

vagabunda8 - 2012-10-18, 19:59

Ja wożę Antka sama, tramwajem. Mamy 5 przystanków. Widzę co się dzieje, jak niektórzy przewoźnicy traktują dzieci. Ale u nas tak jak pisała Tuśka, też są przepychanki, przewoźnicy się spieszą, wyciągają dzieci z lekcji i zabierają nie kompletnie ubrane do samochodu, byle szybciej :-(
ewelin27 - 2012-10-18, 20:03

U nas do takiej przepychanki dyrektorka nie pozwala.
Opiekunka zjawia się razem z kierowcą przed końcem zajęć i odbierają dzieci te które akurat kończą.
Jak są te które kończą później zjawiają się drugi raz i też czekają
Nawet pomagają w rozbieraniu i ubieraniu dzieci - dodam że jeździ w tym trójka dzieci na wózkach
Zapomniałam dopisać na początku roku wychowawczyni pyta na jakie zajęcia dodatkowe dzieciaki chodzą,w jakie dni i godziny i wtedy np Kuba ma zajęcia tak żeby zdążyć a za to w inny dzień ma te zajęcia których nie miał przez odebranie ze szkoły
To o czym pisze Tusia to jest strasznie przykre :-(

Tuśka - 2012-10-19, 09:00

Chcecie ciągu dalszego? a bardzo proszę...
Na początku jednak witam współpracowników naszej Pani Dyrektor i ją samą na forum. Skoro już drukują i wskazuję jej moje wypowiedzi to może miło byłoby gdyby się przedstawili, co?
Pani Dyrektor zadzwoniła do mnie przed momentem i w ostrych słowach stwierdziła, nie dając mi dojść do głosu że i plan i transport zorganizowany jest dobrze, a, że nie jest prawdą jakoby dzieci zabierane były z zajęć przed czasem albo na nie nie zdążały rano.
Zagroziła mi też sątem za opluwanie i szkalowanie dobrego imienia ośrodka w internecie cytując moje wczorajsze słowa.
Dowiedziałam się też jak bardzo uprzywilejowana jestem ja w tym ośrodku mimo, że nie ja jestem jego wychowanką.
Przykre, bo wszędzie podkreślam jak dobrym miejscem jest osrodek i jak Zbyszek świetnie tam funkcjonuje, jak oddaną ma wychowawczynię a jedyna nurtująca mnie sprawa to właśnie transport.
Podobno przekroczyłam wszelkie granice, jestem niewdzięczna, itd....
Nie spodziewałam się, że i Zbyszka wychowawczyni będzie w to wciągnięta, bo to wspaniały człowiek.
To, że i kierowca i opiekunowie potwierdzą wersję Pani dyrektor akurat jest dla mnie oczywiste.
Nie rozumiem tylko jednego, czemu normalnym jest na ogół, że rodzic w typowej szkole upomina się o dziecko i w jego imieniu występuje a jeśli to samo robi rodzic dziecka z niepełnosprawnoscią to zaczyna się problem.

Nic, mam nadzieję, że cała ta sprawa nie zaszkodzi dziecku.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu pracowników OREW w Kielcach.
Witamy serdecznie. :papa:
Służymy radą i pomocą, merytoryczną też. A donosić nieładnie, oj, nieładnie...

beticz - 2012-10-19, 09:05

:shock: o matko, zatkało mnie Tusiu. Pani dyrektor bardzo nieładnie, czy rodzice dzieci niepełnosprawych muszą zawsze mieć pod górkę, a taka osoba jak Mama Zbyszka POWINNA być traktowana szczególnie i wyjątkowo, choćby poprzez czystą życzliwość ludzką i chęć niesienia pomocy tym co mają dużo trudniej w tym i tak już trudnym życiu. W końcu ludzie pracujący w takich ośrodkach jak OREW powinni być ludżmi z prawdziwego powołania.
Margola - 2012-10-19, 09:10

Tusiu, jakby Ci to powiedzieć... Mało ludzi potrafi się przyznac do błędu, wolą szczekać dookoła na wszystkich.
Owszem, ja zapamiętalam z Twoich wypowiedzi wiele pochwał pod adresem ośrodka, jakkolwiek ostatnie zachowania jego pracowników troszkę stawiają pod znakiem zapytania nie tylko ich kulturę osobistą, ale takie ogólnoludzkie kompetencje pracowników.

Zapraszamy do przedstawienia się "podglądaczy", chyba że ich jedynym celem jest śledzenie aktywności Tuśki i donoszenie uprzejme. Sekcja "życzliwych" jak widać robi się coraz bardziej liczna na forum ;-)

Tuśka - 2012-10-19, 09:14

Zanim Pani dyrektor wystosuje pozew do sądu, może ktoś z jej współpracowników zechciałby wydrukować moją notkę z bloga z dn. 1 lutego?
Ne mumiem, bo bym ją na forum wkleiła żeby było łatwiej.

Ja nieraz pisałam i mówiłam o życzliwości z jaką spotykałam się w ośrodku, nie przyszło mi jednak do głowy, że w obliczu problemu wszystkie te momenty i dowody zrozumienia zostaną mi wypomniane.

Iga - 2012-10-19, 10:12

Oj Tusia Tusia, tak to jest jak ktoś czyta to co chce przeczytać.

Zaczynam zauważać, że osoby zajmujące się dziećmi niepełnosprawnymi są poirytowane faktem, że rodzice coś od nich wymagają, a dzieciom się coś należy.


Drodzy państwo nauczyciele, wychowawcy, dyrektorzy będzie jeszcze gorzej, bo teraz rodzicami staje się pokolenie, które było wychowywane bezstresowo. I rzeczywiście, też to stwierdziłam, niepełnosprawność dziecka to jest pikuś w porównaniu z tym co nas otacza.

Margola - 2012-10-19, 10:13

Tusiu, bezpodstawne straszenie pozwem do sądu jest specjalnością pieniaczy. Nie czuj się winna, ze zabiegasz o prawa swojego syna i nie czuj się winna, że w gronie znajomych dzielisz się informacją o postępach. Nie mają żadnych podstaw do straszenia Cię sądem.
Ula_p__U - 2012-10-19, 11:51

Panią Dyrektor zachęcam do powstrzymania emocji. Nie wspomnę o przeprosinach Tusi. Z tego , co piszesz siostro i z faktów, które przytaczałaś wcześniej, prawo stoi po Twojej stronie.
W Twoich wypowiedziach daleko jest do opluwania czy szkalowania imienia Ośrodka, a do własnego zdania i stanowiska w jakiejkolwiek sprawie każdy ma prawo. Podobnie upominanie się o to, co dziecku się należy, jest nie tylko prawem ale wręcz obowiązkiem rodzica.
Placówki kształcenia, szkoły masowe czy OREW są dla dzieci i pośrednio rodziców, a nie odwrotnie.
Przekraczanie swoich uprawnień i kompetencji poprzez agresywne zachowanie wobec rodzica, oraz straszenie sądem jest właśnie łamaniem prawa. W tej sytuacji tłumaczenie, że Pani dyrektor działała w afekcie raczej nie będzie czynnikiem łagodzącym.

Kiedyś już chyba Grażyna Anetkowa pisała o tym, ze Dyrekcja Ośrodka , do którego uczęszczała Aneta również wykorzystywała wpisy z forum do własnych rozgrywek.

Osobiście dla mnie to zachowanie żenujące. Czyżby zabrakło argumentów merytorycznych?

Tuśka - 2012-10-19, 15:41

Zbyszek przyjechał dokładnie o 14:53 trochę później niż ostatnio, ale kończąc o 14:35 doliczając ubranie i przejazd bez zabrania go z zajęć nie ma szans by dotarł do domu na tę 14:53.
No i co? niewiele dały te krzyki i zapewnienia. Jaki powinien być mój następny krok?

Marta Witecka - 2012-10-19, 16:33

Tusiu ja już pisałam o tym, że wzięliśmy się za samodzielne wożenie Szymona do szkoły z powodu 2 h, które miał rano spędzać w busie przed lekcjami. Ale ja mogę sobie na to pozwolić, choćby i komunikacją, więc, że dla Ciebie jest to niemożliwe.

Sugeruję, aby pomysły dla Tusi wysyłać jej na priva, aby zbyt ciekawi nie wykorzystali tego przeciw niej.

Cała ta sytuacja dowodzi jak bardzo ostrożnym trzeba być pisząc w internecie, szczególnie jak wymyśli się taki niefortunny nick jak ja :lol: , albo wstawi zdjęcie, które Cię identyfikuje.

vagabunda8 - 2012-10-19, 16:45

Marta, Ula, Margola piszecie czysta prawdę, a ja tylko dodam, że najlepszą forma obrony jest atak. Tusia nie daj się. Marta ma rację, pomysły do Tusi na pv. Schodzimy do podziemia.
Tuśka - 2012-10-19, 17:20

Poproszę sugestje na pw, ale zaznaczamm że ja się nie boję. Skoro kooś używa tak prymitywnych argumentów i metod do dyskusji, cóż jego problem, przecież to o nim świadczy a nie o mnie.
Dziewczynki, dzięki za wsparcie.
A do dyrekcji:
Zbyszek znowu przyjechał zawcześnie, obiecuję, że sprawy nie zostawię.

Alicja - 2012-10-20, 11:58

vagabunda8 napisał/a:
Schodzimy do podziemia.


:cool2:

widzę, że lubisz tam bywać...


Tuśka, powodzenia :spoko:

vagabunda8 - 2012-10-20, 14:22

Alicja napisał/a:
vagabunda8 napisał/a:
Schodzimy do podziemia.


:cool2:

widzę, że lubisz tam bywać...


Uwielbiam, to jest mój żywioł, nie wiedziałaś? Kręcić, kombinować skłócać, podjudzać, kopać dołki pod kimś, deptać i szargać, wywlekać brudy na forum. Być dla nie których aniołem, a dla tej gorszej części złośliwcem, że uciekają z forum. A do tego mam wcale nie małą armię satelitów mniejszych, czy większych. Dziwię się, że dopiero mnie rozszyfrowałaś. Ach! chyba sama spalę się na stosie, bo w Ciemnogrodzie nawet gilotyny nie ma.

Alicja - 2012-10-20, 14:37

OMaryjko! :roll:
Grażyna O. - 2012-10-20, 20:34

Posty na temat kawy do ekspresu przeniesione :arrow: tutaj
Tuśka - 2012-10-22, 08:52

No i wszystkie krzyki do mej słchawki w piątak to para w gwizdek, znowu dziecko o 8:30 wyjechało.
Trza będzie rozmawiać korespondencyjnie, papierki, papierki, papierki.
Ani słowo honoru, ani świadkowie już dziś nic nie znaczą.

mimi3 - 2012-10-22, 08:59

Tuska ,a może oni zmienili środek transportu na jakiś np odrzutowiec :lol:

Ale,tak na poważnie to jest wnerwiające,jak szkoła pozwala transportowi na takie numery.Może transportem zarządza znajoma/y dyrekcji ? A w końcu to miasto płaci za trans.więc może nie warto szarpać się ze szkołą tylko od razu iść do urzędu ? Poprosić na początek o kontrolę jak transport sobie radzi ?

iwi - 2012-10-22, 09:05

Tusiu, a co na to inni rodzice? Gdybyście byli podobnego zdania, to razem więcej byście mogli. Dla jednego dziecka pewnie nie zechcą zmieniać godzin busa, ale jak wszyscy/większość zgłosiła by tę "niedogodność", to łatwiej będzie coś wynegocjować.
Kciuki nadal zaciśnięte! :spoko:

grażyna - 2012-10-22, 09:08

Przeczytałam Tusiu i aż mnie zatkało, bo przypomniały mi się problemy z moją dyrekcją i drukowaniem postów ;/ . I zasmuciło, że jednak nie był to odosobniony przypadek ale zdarzają się takie niedorzeczności(ciekawe ile z nas ma założone osobne teczki w dyrektorskich biurkach :cool2: ).
Pozostaje Ci rzeczywiście droga papierkowa, bo ustne rozmowy są do bani. Też to przerabiałam, kiedy wicedyrektor wyparł się słów mówionych do mnie w rozmowie w cztery oczy i zarzucił mi kłamstwo. Tego uczucia nie zapomnę chyba nigdy...
W naszym ośrodku przynajmniej z dowozami nie ma problemu, jest tak jak pisała Ewelina, kilka kursów rano i popołudniu dostosowanych do godzin lekcyjnych. Ale to dlatego, że ośrodek jest razem z zespołem szkolno przedszkolnym, taki duży zbiór budynków i dzieciaki wożone są wszystkie tymi autobusami. Przez bardzo miłych panów kierowców :cool2: (a co mogę pochwalić swojego męża :roll: ).

Tuśka - 2012-10-22, 09:10

Coś może na rzeczy być, bo kierowca, który w ubiegłym roku w grudniu przyjechał ze Zbyszkiem ponad 2 godziny po czasie, (pisałam gdzieś o tym) wprawdzie już jego nie wozi, ale nadal pracuje.
Marzenko, no wiesz, ja chciałam być lojalna, zasygnalizować dyrekcji, że jest problem z transportem, że coś trzeba zmienić.
Myślałam, że taka bardziej luźna forma kontatku się sprawdzi, jak widać, po piątkowej prymitywnej awanturze telefonicznej nie sprawdziła się.
Trzeba będzie zacząć od tej drugiej, oficjalnej strony tę dyskusję.
Szkoda, bo jak mniemam już jestem persona nongrata w ośrodku, ale trudno.

Grażynko, ja taką teczkę mam na bank,widzimy teraz co się robi z papierem zakupionym z subwencje oświatowe.
Mnie też zarzucono kłamstwo, skoro mówię o której dziecko przyjechało do domu a w odpowiedzi słyszę, że no nieprawda, bo kierowca twierdzi inaczej.
A jakiż to świadek z podwładnego?
Obrzydliwe to wszystko...

Margola - 2012-10-22, 12:21

Może powinnaś żądać podpisu kierowcy na godzinie odwiezienia i przywiezienia Zbyszka? Taki wiesz, osobisty system rejestracji czasu pracy ;-)
Tuśka - 2012-10-22, 15:15

Margola napisał/a:
Może powinnaś żądać podpisu kierowcy na godzinie odwiezienia i przywiezienia Zbyszka? Taki wiesz, osobisty system rejestracji czasu pracy ;-)

Margola, po coś ty tak głośno napisała tę sugestję?
Dyrekcja czujna jest, czyta forum uważnie i właśnie przed chwilą opiekunka dała mi do podpisu kartkę. Uprzedzili mnie, ale czy ja mogę wierzyć pracownikowi ośrodka? przecież ja sama sobie godziny nnie wpiszę i muszę wierzyć, że opiekunka wpisała faktyczną godzinę przekazania mi dziecka.
To jest jednak na ten moment kwestja wtórna, bo dziecko przyjechało o 15:a nie za kwadrans piętnasta.
FCzyżby jednak coś było na rzeczy? No, zobaczymy o której rano pojedzie.
Pofatyguję się i sama dziecko rano odprowadzę do busa.
Może jeszcze ustalimy według czyjego zagarka godziny wpisujemy?
c.d.n
A, może ja będę podpisywać kierowcy a kierowca mnie? On ma swoją kartkę a ja będę miała swoją?

Margola - 2012-10-22, 16:43

Tuśka, a czemu nie miałabys wpisywac godziny Braillem? Tak dla pewności :-) ktoś to potem będzie mógł sprawdzić - widzący i znający Braille'a.
Tuśka - 2012-10-22, 17:22

:lol: Okazuje się, że wszyscy rodzice od dziś podpisują listę przy odbieraniu dzieci.
mimi3 - 2012-10-22, 21:26

Tusiu jeszcze możesz sąsiada poprosić żeby zerknął na zegarek !
i w karteczkę czy się godzina zgadza ;-)

Margola - 2012-10-23, 07:22

No to dobrze by było, żeby Zbynio nie był ostatni, to nie będą mogli poszachrować z godziną ;-)
Tuśka - 2012-10-23, 07:31

mimi3 napisał/a:
Tusiu jeszcze możesz sąsiada poprosić żeby zerknął na zegarek !
i w karteczkę czy się godzina zgadza ;-)

Nie będę prosić żadnego sąsiada, jeszcze tego brakowało.
Gdyby kierowcy byli ucczciwi nie byłoby sprawy, ale skoro co innego robią a co innego mówią dyrekcji?
Nie mam podstaw by im wierzyć i niczego podpisywać nie będę.
Niech podpisują wyjazd z ośrodka a przedewszystkim należycie wykonują swoją pracę, bo w edukacji dzieci, wychowanków ośrodka nie chodzi o ty by sobie pojeździły w tę i z powrotem a transport ma być dostosowany do planu a nie odwrotnie.
O to ta cała batalia.
Gdyby pani dyrektor zamiast wrzeszczeć mi w ucho wysłuchała co mam do powiedzienia, może z czasem udałoby się coś zrobić wspólnymi siłami dla wszystkich dzieci.
No, ale podjęła inną decyzję i taktykę, jej sprawa.
Amen!
Zobaczymy co dzień przyniesie.

grażyna - 2012-10-23, 07:36

Godzina przyjazdu dziecka do domu? Chyba bardziej adekwatna byłaby godzina odjazdu busa z ośrodka?
Tuśka - 2012-10-23, 08:33

Ciekawe, że rano takiej listy do podpisu nie dają.
Tymbardziej nie mam pojęcia czemu służy ta popołudniowa.
Dziś pojechał 8:20
10 minut wcześniej niż wczrraj na przykład.

Bunia - 2012-10-23, 13:59

Tusiu u nas niestety mamy ten sam problem. Od tego roku naszym busem rządzi burmistrz . Zuzia ma do szkoły na 8 a bus wyjeżdża o godz 8.15-8.20 (do szkoły mamy 23 km.). Na początku roku byłam na rozmowie w gminie, pojechała tam również dyrektor z naszego ośrodka. Po wielu rozmowach skończyło się na tym , iż Pan burmistrz stwierdził żebyśmy nie narzekali bo równie dobrze może wcale busa nie być. Podkreślił także ,że od następnego roku PFRON nie będzie mu już do busa dopłacał ,więc sami dzieci wozić będziemy skoro jestem taka niewdzięczna. Problem u nas jest jeszcze taki , że tylko ja chodzę na skargi. Większość naszych dzieci które dojeżdżają jest z rodzin patologicznych , więc im jest obojętnie.
Tuśka - 2012-10-23, 14:22

Ja nie mam kontaktu z innymi rodzicami, więc trudno mi powiedzieć czy sama dochodzę praw dziecka czy nie, ale jak widać problem łamania prawa odosobniony nie jest.
Zatem może faktycznie należy poinformować np. rzecznika praw dziecka, albo nawiązać kontakt z tymi prawnikami z "wszystko jasne"?

magda - 2012-10-23, 14:25

Bunia napisał/a:
Po wielu rozmowach skończyło się na tym , iż Pan burmistrz stwierdził żebyśmy nie narzekali bo równie dobrze może wcale busa nie być.

To chyba się Pan Burmistrz zagalopował ;-)

Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.), w art. 7 ust. 1 pkt 8 stanowi, iż do podstawowych zadań własnych gminy należy zaspakajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie edukacji publicznej.

Inaczej mówiąc na organach gminy ciążą szczególne obowiązki, jeżeli chodzi o uczniów posiadających orzeczenie o niepełnosprawności. Obowiązek gminy polega na zapewnieniu uczniom niepełnosprawnym, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b u.s.o. bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum, a uczniom z niepełnosprawnością ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym i znacznym – także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia. Ponadto gmina ma obowiązek zapewnienia dzieciom i młodzieży upośledzonym umysłowo w stopniu głębokim, uczestniczącej w zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym z niepełnosprawnościami sprzężonymi, bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego tym dzieciom realizację obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25 roku życia. W przypadku, gdy dowożenie ucznia i opieka jest zapewniona przez rodziców, opiekunów lub opiekunów prawnych, gmina ma obowiązek zwrotu kosztów przejazdu ucznia oraz jego opiekuna do szkoły lub ośrodka na zasadach określonych w umowie zawartej pomiędzy wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta) a rodzicami, opiekunami lub opiekunami prawnymi ucznia.

zula - 2012-10-24, 09:50

Rzecznik uczniów niepełnosprawnych (nastąpiła zmiana adresu)
Adres do korespondencji:
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego
Projekt „Wszystko Jasne”
Plac Konstytucji 5/4
00-657 Warszawa
mail: biuro@wszystkojasne.waw.pl (legislacja, sprawy różne)
mail: rzecznik@wszystkojasne.waw.pl (interwencje)
Telefon: 22 226 23 51
(odbierany w miarę możliwości w dni powszednie w godzinach 9.00-15.00)
Faks: 22 247 22 62
Skype: pawelkubickiwawa
Koordynator projektu i Rzecznik uczniów niepełnosprawnych:Paweł Kubicki

W razie czego można to jeszcze skonsultować u rzecznika ;-)

Tuśka - 2012-10-24, 10:07

Mam nadzieję, że nie będę musiała korzystać. Wszystko, jak mniemam jest na dobrej drodze do porozumienia.
Co mnie dziś z samego rana niezmiernie ucieszyło.

anna30 - 2012-10-24, 10:24

Tusia, a może mały artykulik w lokalnej prasie? :lol: Choć życzę Ci, by dla dobra dziecka, bo przecież o nie chodzi - dyrekcja ośrodka zaczęła zachowyać się tak jak trzeba. Pozwalanie na to, by urywano dzieciom czas przeznaczony na naukę jest - delikatnie mówiąc - niepedagogiczne.
Tuśka - 2012-10-24, 10:33

Nieee, bądźmy dobrej myśli, może się jakoś ułoży. Dla dobra dziecka, tak sądzę, dojdziemy do porozumienia.
kabatka - 2012-10-27, 16:59

Przeczytałam Tuśka Twoją batalię i tak jak najpierw przy Nadziejce, potem przy grażynie - jestem w szoku :dobani:
To też pokazuje, na jakim poziomie bywa nasza polska kadra pedagogiczna - zero partnerstwa, okopanie się na własnych pozycjach i walka... Tylko o co :-( ? Czyja racja jest mojsza od twojszej? :roll:

Tuśka - 2012-10-30, 08:36

Byłam wczoraj u Pani dyrektor. Mam nadzieję, że idzie ku lepszemu, wprowadziła kartę odbioru dziecka, więc już samowolka kierowców i opiekunów nie wchodzi w grę.
I oto mi chodziło, przecież mam świadomość, że dyrektor nie jest w stanie w kilku miejscach naraz być, ani wiedzieć wszystkiego.
A całą resztę przemilczę, widać taka burza była potrzebna, skoro była.
Zobaczymy co życie przyniesie.

ewelin27 - 2012-10-30, 10:16

Tusiu i dobrze,że tak Pani dyrektor zrobiła :spoko:
Ja też mam nadzieję iż teraz będzie tylko lepiej :spoko:
Cieszę z takiego obrotu sprawy ale szkoda mi tego że musiałaś się tak denerwować tym wszystkim :* :*

anna30 - 2012-10-30, 14:54

Tuśka, małymi krokami i wygrasz tą bartalię, w końcu racja leży po Twojej stronie :spoko: I dobrze, że się pani dyrtktor obudziła z letargu, bo dość się już kompromitowała swoim zachowaniem ;/
Ja jutro będę rozmawiać z Dyrektor od kiedy Paula może wskoczyć do przedszkola. I wczoraj mała niespodzianka - okazało się, że jakaś rodzina się u nas osiedliła, co dziecko do tego samego przedszkola posyłają co ja chcę posyłać Paulinę. Gmina tam dzieci nie dowoziła, bo nikogo na ten rok nie mieli, można było liczyć jedynie na zwrot kosztów i samodzielny dowóz. Nawet myślałam, żeby jakoś połączyć siły z tamtą rodziną w sprawie dowozu, ale wczoraj otrzymałam info, że jednak będą te nasze dwie pociechy dowozić :spoko:

iwonaf - 2013-02-15, 14:35

W naszym mieście jak zwykle pod górkę.
Dziewczynka z zd musi chodzić do szkoły ogólnodostępnej, bo burmistrz zażądał od rodziców pokrycia kosztów dojazdu busa do szkoły specjalnej oddalonej o 30 km. :wow: :wow:
W głowie się nie mieści. :-x

robcio_ir - 2013-02-15, 14:46

Ale to chyba niezgodne z przepisami???
anna30 - 2013-02-15, 22:15

Jeśli dziecko ma orzeczenie o potrzebie kształecenia specjalnego, a w danym mieście (Gminie) nie ma takowej szkoły, to Gmina ma obowiązek dziecko niepełnosprawne powyżej 5-go roku życia dowozić na swój koszt (lub dziecko, które ukończylo 3 latka, ale ma w orzeczeniu upośledzenie głębokie). Jesli nie moze zapewnić transportu temu dziecku, musi płacić rodzicom ryczaut za dowozy innymi środkami transportu.
Mama Ewy - 2013-02-15, 22:18

A moi powiedzieli ,że tylko od 5 roku życia.
Na poparcie załączyli e-mail od ich radcy prawnego.
Ja też byłam przekonana,że na kształcenie specjalne to od 3 roku życia.
Nic nie wskórałam.

baronek - 2013-02-18, 09:29

A ja ostatnio w PPP usłyszałam, że gmina ma obowiązek zapewnić dowóz dziecka do przedszkola specjalnego, bez względu na wiek. Chyba że pani w domyśle miała: przedszkole specjalne = upośledzenie głębokie. Gdzie mogę to doczytać? Szukam podstawy prawnej.
stokrota - 2013-02-18, 23:02

baronku tu są podstawy prawne :arrow: dowóz do szkoły

W art. 17 ustawy o systemie oświaty są określone grupy dzieci i młodzieży, którym dowóz ma zapewnić gmina, a w 70b jest o tym kogo dotyczy kształcenie specjalne.

baronek - 2013-02-19, 07:54

Stokrot(k)o dziękuję stokrotnie :-) :prosze:
Alicja - 2013-03-15, 16:26

MEN przypomina o obowiązkach gmin w dowożeniu niepełnosprawnych dzieci
emka205 - 2013-03-15, 17:27

dzięki Alicja za linczek, wykorzystam :tak:
ANNA TARCZYŃSKA - 2013-03-18, 21:25

Kochani, problem doworzenia dzieci niepełnosprawnych jest w całej Polsce,my od dwóch lat walczymy z naszą gminą aby nasze dzieci były doworzone w sposób bezpieczny a nie jak to nieraz bywa samochodami niedostosowanymi.Drodzy kiedy woziło nam stowarzyszenie nie było problemu,kierowcę dzieci znały ,opiekunka była doświadczona, wiedziała jak pomóc każdemu dziecku w razie różnych sytuacji itp.Kiedy gmina ogłosiła przetarg na dowozy do szkół najwarzniejszym atutem była dla burmistrza cena,a nie bezpieczeństwo naszych dzieci i można je przewozić jak "worek ziemniaków" o nie, postawiłyśmy się i walczymy z gminą. To my rodzicę robimy wszystko aby nasze dzieci jak najmniej się stresowały i bezpiecznie dojechały i przyjechały ze szkoł,kiedy zapytałam pana burmistrza czy zdaje sobie sprawę ile to lat ciężkiej pracy i rehabilitacji, że nie można tego zniszczyć, on na to że trzeba dać szansę innemu przewożnikowi.Pomijając to że prewożnik nie ma dostosowanego samochodu i nie ma opiekunki odpowiedniej ,która na pytanie moje jak pomoże Pani w ataku epilepsji rozkłada ręce i mówi- co to jest,sami mozecie się domyśleć jak nasze gminy podchodzą do przewozu Naszych dzieci,tak wiem ze gmina ma obowiązek dowieżć dzieci do szkół do 21 rż ,ale niech dowozi je bezpiecznymi samochodami i z odpowiednimi opiekunkami.Ja w środę tj.20 03 13 jadę do sejmu w tej sprawie z innymi rodzicami by ten temat poruszyć ,jak macie jakieś inne problemy napiszcie spróbujemy coś zdziałać w tej sprawie.Jedzie z nami poseł Piechota- po przedstawieniu Mu naszej sprawy powiedział że nie można tego tak zostawić.Proszę Was trzymajcie kciuki :spoko:
martas - 2013-03-18, 21:28

Moje jak zwykle w sprawach niezwykle ważnych- zaciśnięte! :spoko:
aniak - 2013-03-18, 21:31

Ja mam pytanie.
Piotrek wchodzi w wiek obowiązku szkolnego, ale nie będzie go realizował (nie pójdzie do "zerówki", tylko zostaje w przedszkolnych średniakach).
Czy "dotyczy" go obowiązek gminy w sprawie dowozu do przedszkola ?

Tuśka - 2013-03-18, 21:31

Co wy wszystkie z tymi wyjazdami pod albo do sejmu. Że też wam się nie znudziło jeszcze. :okular:
ANNA TARCZYŃSKA - 2013-03-18, 21:44

Jeżeli wchodzi w wiek realizowania obowiązeku szkolnego, jak najbardziej należy mu się dojazd do szkoly,bo to jest Twoja decyzja, czy go odraczasz ,czy nie, liczy się wiek dziecka jak mówię gmina ma obowiązek od 5 do 21rż dowozić nasze dzieci.
aniak - 2013-03-18, 21:46

Dzięki Ania.
gosia73 - 2013-06-25, 08:08

Wiecie może czy coś się zmienia w sprawie dowozu naszych dzieciaków do przedszkoli i szkół? Chodzą jakieś plotki że wójt chce nam zabrać busa dowożącego dzieci. Nie wiem czy to ich widzimisię czy weszły jakieś nowe przepisy? Nic w internecie nowego nie znalazłam.
Irenka - 2013-06-25, 08:22

Nie nie słyszałam o zmianie przepisów.
Byłam w naszej gminie jakieś 2 tygodnie temu złożyć wniosek o dowożenie Agatki od września do szkoły, nikt nic nie mówił, że nie będzie dowozów.
Ale gdyby tak się nie daj Boże stało, to jestem załatwiona na całej linii, nie pozostałoby mi nic innego jak tylko zwolnić się z pracy bo w naszej okolicy jest jedyna szkoła specjalna oddalnona o jakieś 15 km od mojego miejsca zamieszkania i nie miałby kto Agatki wozić. :-(

anna30 - 2013-06-25, 08:24

Gosiu, kilka dni temu rozmawiałam na ten temat w gminie, bo składałam podanie na dowóz Pauli do przedszkola od września, i nic mi nie mówili na temat ewentualnej zmiany przepisów. Przetarg jest ogłoszony na dowóz dzieci, więc, przynajmniej u nas, jest jak było.
Popytaj dokładnie w gminie o co chodzi i na podstawie jakich przepisów ma nie być dowozu. Jeśli to "widzimisię" gminy (bo mają mało dzieci i nie opłaca sie puiszczać busa) to powinni rodzicom wypłacać ryczaut za paliwo.

gosia73 - 2013-06-25, 08:38

Rzecz w tym że dzieci mają dużo (jeździ komplet) - a od września z tego co wiem dojdzie jeszcze jedno albo dwoje. Kiedy rok temu rozmawialiśmy z wójtem stwierdził, że choćby bus musiał zrobić 2 kursy rano to i tak bardziej mu się to opłaca niż płacić rodzicom indywidualnie za dowozy. Nie wiem więc co się zmieniło. Dowiedziałam się dziś o tym od jednej z mam, wczoraj była sesja - więc pewnie na niej była jakaś mowa na ten temat. Zaraz idę do naszej sołtyski, może coś wie na ten temat. Trzeba będzie "skrzyknąć" resztę rodziców i może próbować przekonać wójta. Nie wiem tylko czy to coś da.
anna30 - 2013-06-25, 08:46

Nawet jeśli radni sobie "coś" w tej kwestji uchwalili, to nie mogą łamać prawa. A prawo jest jednoznaczne - dowóz dzieci niepełnosprawnych powyżej lat 5, do ośrodków szkolno-wychowawczych jest obowiązkiem gminy :spoko:
gosia73 - 2013-06-25, 10:17

Już wszystko wiem - najlepiej jednak upewnić się u źródła :-) .
Sołtyska nasza oczy otworzyła ze zdziwienia, zadzwoniła przy mnie do gminy. Tam też wszyscy zdziwieni, pierwsze słyszą o tym jakoby miałoby nie być busa.
Ktoś po prostu rozpuścił jakąś plotkę, nie wiadomo w jakim celu :-?
Czyli wakacje mogę mieć spokojne :-D

renia33 - 2013-08-29, 00:28

Przeczytałam cały wątek...i poprawcie mnie, albo poradźcie.
Gmina ma obowiązek dowozu dziecka do szkoły-ok. Czy dotyczy to też dowozu dziecka niepełnosprawnego do zwykłej masówki? W naszej gminie innej nie ma. Transport jak najbardziej jest, pasujący do rozkładu zajęć wszystkich dzieci, tzn. są odbierane 3x co godzinę. Opiekun w autobusie też jest. Nasz problem polega na tym, że jak chcieliśmy w ub. roku szkolnym, by Weronika chociaż wracała do domu autobusem, to p. dyrektor była jak najbardziej za, ale tylko ze starszą siostrą. A Łucja różnie te lecje kończyła. Czy p.dyrektor miała rację odmawiając ? Tak więc woziliśmy i odbieraliśmy własnym samochodem, no chyba, że było ciepło, to jeździłam rowerem ( 6km w jedną stronę). Teraz Weronika idzie do zerówki i podejrzewam, że będzie tak samo. A bilet miesięczny darmowy pewnie dostanie-tylko co z tego, jak z niego nie skorzysta.

groszek - 2013-08-29, 09:36

Jeśli jest opiekun w autobusie to wydaje mi się, że żądanie jeszcze opiekunki w postaci starszej siostry to raczej przesada...A jak siostra zachoruje, albo skończy szkołę to nie będą jej zabierać???
Zawsze możesz zapytać na podstawie jakiego przepisu tak zadecydowała ;-)
Do mnie już dzwonili dwa dni temu. Ten sam kierowca , te same opiekunki ( jeżdżą pojedynczo, ale zamiennie), że będą przywozić Maksa od wtorku, bo 2 września wszyscy rodzice chcą sami odebrać swojego pieszczoszka ;-)

Alicja - 2013-08-29, 11:04

Renia, skoro jest opiekun w autobusie to nie ma potrzeby dodatkowego opiekuna tylko dla Weroniki.Jakiś dziwny wymysł dyrektorki :roll:
W tym roku się nie daj :spoko:

nefre - 2013-08-29, 12:31

Ja również mam pytanie...
Chciałabym skorzystać z możliwości otrzymania zwrotu za dowóz własnym środkiem transportu do przedszkola.
Nati ma skończone 5 lat, więc jakoby obowiązek szkolny go łapie, z tym że w przedszkolu nie realizuje "zerówki", tylko przedszkole, bo nie chcę go dawać do "zerówki" jeszcze.

Czy mogę się o to ubiegać?

Mamy wystawione orzeczenie z PPP o KS do czasu pójścia do szkoły (wyrabiane jak szedł do przedszkola). Czy to wystarczy, czy muszę mieć już nowe??

I czy gmina może mi odmówić i zaproponować dowóz ich środkiem transportu? Nie chcę go dawać do busa, bo będzie jeździł z dziećmi po całym mieście, spędzając tam niepotrzebnie czas :-( a skoro mam czas i samochód, to mogę go sama dowozić i odbierać o konkretnej godzinie.

Jak to się ma do kilometrów od miejsca zamieszkania do przedszkola? w jaki sposób gmina to oblicza? Chodzi o to, że ja mam właśnie ok 3 km do przedszkola (nie wiem dokładnie ile). A coś czytałam, że musi być ponad 3 km (wiem, wiem, mam blisko, wstyd upominać się o groszowe sprawy :oops: , ale w naszej sytuacji każda złotówka się teraz liczy, dlatego szukam wszędzie możliwości...)

Proszę o pomoc i z góry dziękuję :-)
Nie chcę iść do gminy nieprzygotowana, bo nie chcę się dać spławić i łazić kilka razy ;-)

Mama Ewy - 2013-08-29, 12:39

Nasza sprawa trafiła do Rzecznika Praw Dziecka.
Ponownie złożyliśmy pismo w gminie.
Słownie już wiem od Wójta,że Ewa będzie dowożona do OREW-u.
Czekamy na pismno.

renia33 - 2013-08-29, 16:31

Alicja napisał/a:
Renia, skoro jest opiekun w autobusie to nie ma potrzeby dodatkowego opiekuna tylko dla Weroniki.Jakiś dziwny wymysł dyrektorki :roll:
W tym roku się nie daj :spoko:

Podejrzewam, że dyrekcja nie chce brać odpowiedzialności- jakby nie było to dziecko niepełnosprawne z motorkiem w tyłku :-)
Ja nie chciałam oddawać jeszcze Weroniki do szkoły specjalnej, bo by musiała mieszkać jakiś czas w internacie. Czekamy, aż ośrodek dostanie drugiego busa.
A na razie będziemy walczyć, (zacznę od dyrekcji, skończę na wójcie)

Alicja - 2013-08-29, 17:32

A dzieci zdrowe nie mają motorka w tyłku?
:roll:

Niech pani dyrektor najzwyczaniej w swiecie da dziecku szansę :tak:
a jak pojawią się problemy to starać się je rozwiązać w gronie rodziców, pedagoga i opiekunki, która jeździ w autobusie.

BeataR - 2013-08-29, 19:02

nefre napisał/a:
Ja również mam pytanie...
Chciałabym skorzystać z możliwości otrzymania zwrotu za dowóz własnym środkiem transportu do przedszkola.
Nati ma skończone 5 lat, więc jakoby obowiązek szkolny go łapie, z tym że w przedszkolu nie realizuje "zerówki", tylko przedszkole, bo nie chcę go dawać do "zerówki" jeszcze.

Czy mogę się o to ubiegać?

Mamy wystawione orzeczenie z PPP o KS do czasu pójścia do szkoły (wyrabiane jak szedł do przedszkola). Czy to wystarczy, czy muszę mieć już nowe??

I czy gmina może mi odmówić i zaproponować dowóz ich środkiem transportu? Nie chcę go dawać do busa, bo będzie jeździł z dziećmi po całym mieście, spędzając tam niepotrzebnie czas :-( a skoro mam czas i samochód, to mogę go sama dowozić i odbierać o konkretnej godzinie.

Jak to się ma do kilometrów od miejsca zamieszkania do przedszkola? w jaki sposób gmina to oblicza? Chodzi o to, że ja mam właśnie ok 3 km do przedszkola (nie wiem dokładnie ile). A coś czytałam, że musi być ponad 3 km (wiem, wiem, mam blisko, wstyd upominać się o groszowe sprawy :oops: , ale w naszej sytuacji każda złotówka się teraz liczy, dlatego szukam wszędzie możliwości...)

Proszę o pomoc i z góry dziękuję :-)
Nie chcę iść do gminy nieprzygotowana, bo nie chcę się dać spławić i łazić kilka razy ;-)


Ja już wnioski mam załatwione, u mnie urząd się ucieszył, że nie musi dowozić (nie ma przymusu), kilometry liczą np. z zumi.pl ;-) serio :-) musiałam dowieźć zaświadczenie z przedszkola, orzeczenie, wypełnić ich wniosek i potem w przedszkolu na koniec m-ca mam dawać karte do sekretariatu przedszkola, który wpisze mi ile dni była Natalka. Dni x km do przedszkola i z przedszkola x stawka za km.

aniak - 2013-08-29, 22:37

Beata, a o jaki wniosek pytać w gminie ?
nefre - 2013-08-30, 13:44

Aniu, piszesz podanie o dowóz dziecka do przedszkola (mogę Ci podesłać wzór) lub zwrot kosztów za transport własny, dołączasz orzeczenie o PKS i orzeczenie o niepełnosprawności i składasz w wydziale oświaty w gminie.

Termin składania wniosków upływa dziś (jeśli chcesz mieć na wrzesień załatwione).

Ps. ponoć w przypadku dzieci niepełnosprawnych, nie są ważne kilometry. Zresztą, w ustawie jest to zaznaczone przy dzieciach zdrowych, przy niepełnosprawnych, w ust. 4, nie ma wzmianki o kilometrach.

vagabunda8 - 2013-08-30, 14:20

Aniu, ja na Ochocie poszłam do wydz. Oświaty, wypełniłam wniosek, pani zrobiła ksero dowodu rejestracyjnego i chyba po 2 tyg miałam decyzję przyznania dofinansowania. To wszystko załatwiałam w styczniu ub roku.
emka205 - 2013-08-30, 16:13

nefre napisał/a:


Termin składania wniosków upływa dziś (jeśli chcesz mieć na wrzesień załatwione)..


dziś? a gdzie to jest uregulowane? pierwsze słyszę o takich terminach :wow:

nefre napisał/a:

Ps. ponoć w przypadku dzieci niepełnosprawnych, nie są ważne kilometry. Zresztą, w ustawie jest to zaznaczone przy dzieciach zdrowych, przy niepełnosprawnych, w ust. 4, nie ma wzmianki o kilometrach.


i tak jest.

nefre - 2013-08-30, 16:46

W naszej gminie dziś minął termin składania wniosku, żeby na wrzesień się załapać. Być może w innych gminach są inne terminy :-)
emka205 - 2013-08-30, 19:36

nefre napisał/a:
Aniu, piszesz podanie o dowóz dziecka do przedszkola (mogę Ci podesłać wzór) lub zwrot kosztów za transport własny, dołączasz orzeczenie o PKS i orzeczenie o niepełnosprawności i składasz w wydziale oświaty w gminie.

.


u nas niestety tak prosto nie było, ponad pół roku przepychanki z gminą i udawadnianie, że racja jest po naszej stronie, oczywiście zakończone sukcesem, bo jakżeby inaczej.

ale niesmak i wstyd za urzędników pozostał.

nefre - 2013-08-30, 22:33

No to faktycznie, wstyd :-(

A wiecie jak długo się czeka na decyzję? Pismem to przychodzi? czy jak?

vagabunda8 - 2013-08-30, 22:34

nefre napisał/a:
No to faktycznie, wstyd :-(

A wiecie jak długo się czeka na decyzję? Pismem to przychodzi? czy jak?


Z tego co pamiętam wg KPA do 14 dni roboczych ;-)

emka205 - 2013-08-30, 22:36

nefre napisał/a:
No to faktycznie, wstyd :-(

A wiecie jak długo się czeka na decyzję? Pismem to przychodzi? czy jak?


nefre ale o jaką decyzję Ci chodzi?,bo jeśli o zwrot kosztów dowozem własnym to decyzją jest umowa podpisana z prezydentem/burmistrzem/szkołą, w zależności od gminy.

plaza - 2013-08-30, 23:08

U nas terminu nie było, biegałam oczywiście w tym tygodniu żeby dostarczyć wniosek na czas (urzędnicy pracują w tych samych godzinach co ja plus mój dojazd :roll: ) i urzędnicy odpowiedzieli że taksówkarz i tak zabrałby dziecko przecież wiadomoże nie wyzdrowiał a do przedszkola musi chodzić, Pierwszy raz w życiu spotkałam ludzkich urzędników.
Maciejka - 2013-08-31, 00:06

Czy ktoś miał tak, że woził dziecko w jedną stronę, w drugą bus? Jak to się ma do zwracanych kosztów?
mimi3 - 2013-08-31, 23:06

Maciejka napisał/a:
Czy ktoś miał tak, że woził dziecko w jedną stronę, w drugą bus? Jak to się ma do zwracanych kosztów?


Takie załatwienie sprawy też by mi pasowało ;-)
Można tak ? ? ?

plaza - 2013-09-01, 16:13

Można tak ja tak mam, tylko nie oczekuję zwrotu kosztów w tą jedną stronę kiedy sama jadę, ale wiem że taksówkarz ma płacone za nas za jedną stronę, więc gdzieś zostają te "nasze" pieniądze za dowóz w jedną stronę. Myślę że dużo zależy od dobrej woli urzędnika.
mimi3 - 2013-09-02, 06:18

w ubiegłym roku jeździłam co najmniej 5 razy w tygodniu,do szkoły lub ze szkoły. I nie wiem czy kierowcy mieli płacone za to że sama woziłam,czy nie. Wniosku nie składałam w u.r ,ale w tym już są schody i jak się ich nie zlikwiduje to chyba będę składała wniosek i sama będę śmigać w obydwie strony :-?
emka205 - 2013-09-02, 16:47

czy w jedną czy dwie, zwrot się należy.
urzędnicy mogą mieć złą wolę, ale prawo stoi po naszej stronie.

renia33 - 2013-09-04, 23:38

:jupi: :jupi: Weronika może jeździć autobusem. Bilet miesięczny ma, W autobusie jest dziewczyna, która pomaga w zerówce, lub pomoc z ubiegłorocznego przedszkola.
Dziewczyny dostały ode mnie informacje o możliwościach Weroniki :-D ,
Dzisiaj Werka wracała autobusem, aż się buzia cieszyła. Jutro jak się uda ją dobudzić, to też jedzie z siostrą, jeśli nie-zawieziemy.

sobalinka - 2013-09-05, 09:32

Też byłam w gminie załatwić dofinansowanie za wożenie Michała. Powiedziano mi, że mogliby go wozić sami, ale mam prawo prosić o zwrot kosztów dojazdu własnym transportem.
Bus mi nie pasuje, bo właściwie mógłby go zabierać i wozić tylko 2 razy w tygodniu.
Zwrot: koszt 2 ulgowych biletów miesięcznych na trasie dom-przedszkole. U nas to koszt ok.150 zł.
Lepszy rydz niż nic ;-)

Alicja - 2013-09-05, 18:00

Renia, super!
Malymi kroczkami ku samodzielnosci :spoko:

U nas przwoźnik spisuje się na medal- złoty.
Oby tak daleji :spoko:

alajarek - 2013-09-06, 13:38

Witam,czy ktoś wie, czy bus z gminy, który dowozi dziecko (6-letnie)do szkoły specjalnej ma obowiązek zabierać je spod domu i przywozić pod dom? Nie znalazłam nic w przepisach na ten temat a do przystanku mamy ok.1 km.
Alicja - 2013-09-06, 13:52

Wiele miast tak właśnie robi.A inne bazują na niejednoznacznych przepisach.
W obronie dzieci pytanie prawne do naczelnego sadu administracyjnego wysłal rzecznik praw dziecka
http://www.brpd.gov.pl/wy..._2013_04_18.pdf

Aśka - 2013-09-07, 14:51

U nas zabiera spod domu każde dziecko i odwozi :spoko:
Właśnie mamy pierwszy tydzień za sobą - jest ok! :spoko:
Dziś Martyna była bardzo smutna, że nie jedzie, bo sobota ;-)

renia33 - 2013-09-07, 21:11

My też mamy do przystanku jakiś kilometr, ale że Werka chodzi do masówki, to wywozimy na przystanek bo autobus ma swoją wytyczoną trasę. Bus ze szkoły specjalnej przyjeżdżałby na miejsce.
honia22 - 2013-09-17, 18:35
Temat postu: Odmowa o dowóz do szkoły
Witam złożyłam wniosek który pobrałam ze strony zakątka :) Niestety dostałam odmowne,ponieważ mamy szkołę bliżej. Szkoła bliżej mieści się 5 km od nas a ta do której Bartek uczęszcza 14 km od nas. Zaznaczam że szkoła ta bliżej tez ma oddział dla niepełnosprawnych i jest publiczna.Znów ta do której chodzi Bartek jest też dla niepełnosprawnych ale jest niepubliczna. Czy należy mi się zwrot kosztów za dowóz do szkoły i w jaki sposób mam się odwołać od decyzji którą dostałam? Proszę o szybką odpowiedź :)
groszek - 2013-09-17, 19:05

Przeczyaj tę decyzję sądu, którą podala wyżej Alicja

w uzasadnieniu jest tam napisane, powołując się na odpowiednie artykuły, że ma obowiązek dowozić, a jak nie dowozi to zwraca pieniądze rodzicom

Alicja - 2013-09-17, 19:47

Honiu, winna tu pewnie ta placowka niepubliczna ;/
Ale pisz odwolanie, moze się uda.Życzę powodzenia :spoko:

artykuł

honia22 - 2013-09-17, 19:48
Temat postu: Zwrot kosztów dojazdu
Dziękuję za odpowiedź ale niestety chyba nie o to mi chodziło i źle się zrozumiałyśmy.Chodzi o to że mamy szkołę bliżej do której dostałabym zwrot kosztów a chodzimy do szkoły dalej więc tego zwrotu nie dostaniemy.W odmowie było napisane że mogę przenieść dziecko do szkoły bliżej inaczej gmina nie ma obowiązku zwracać mi kosztów dojazdu.
Alicjo a jak takie odwołanie ma wyglądać? Niestety nigdy tego nie robiłam i jestem całkiem zielona w takich sprawach :/

Alicja - 2013-09-17, 19:53

W artukule, ktory wkleilam Gdańsk tłumaczy to przepisami
Przepisy Ustawy o systemie oświaty mówią, że obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu jedynie do najbliższej szkoły

Ja też nigdy nie pisałam takiego odwołania :-)

angelika kuspa - 2013-09-18, 10:59

Czy u Was też zwracją koszt tylko dowozu dziecka do szkoły/przedszkola, a już powrotu do domu rodzica nie? Tzn. jeśli do przedszkola mam 5km, to dowożąc Adę muszę tą odległość dziennie pokonać 4 razy(tj.20km), a gmina zwraca mi tylko za przywóz jej do przedszkola i za powrót z przedszkola, a to jest 10km dziennie.
Edyta1245 - 2013-09-18, 11:08

U nas jest dokładnie tak samo :tak:
beticz - 2013-09-18, 12:22

U nas też jest tak jak piszesz, bo zobacz jakbyś korzystala z przewozu gminy to jest trasa x2, a nie x 4, tak jak u rodzica.
sobalinka - 2013-09-19, 05:45

a tak z ciekawości......
czy ktokolwiek na Zakątku też ma zwracane pieniążki za dowożenie dziecka do szkoły/przedszkola jak ja ? czyli równowartość dwóch ulgowych biletów miesięcznych (dziecko+opiekun) z miejsca zamieszkania do miejsca docelowego ???

Bo dyrektorka oświaty w naszej gminie powiedziała mi, że tylko tak wg ustawy może mi pomóc, jeżeli nie chcę, żeby oni go dowozili. Natomiast koleżanka mieszkająca w innej gminie i dowożąca swoje niepełnosprawne dziecko do tego samego przedszkola co Michał ma zwrot za każdy przejechany km... ???

groszek - 2013-09-19, 07:21

Wszystko zależy od interpretacji przepisów, które nie sa dokladne.Moja koleżanka ma opłacony transport z Ożarowa do Warszawy( do szkoły specjalnej), chociaż bliżej Ożarowa jest Pruszków a w nim szkoła specjalna...I nikt jej nie powiedział, że za daleko sobie wybrała szkołę i że oni zapłacą ale do tej bliższej...
vagabunda8 - 2013-09-19, 08:16

sobalinka, niby jest ustawa, ale gminy regulują to własnymi uchwałami. W każdej gminie bywa różnie. Ja w ub roku szkolnym miałam umowę podpisaną na 56gr za km, ale tylko za dowóz Antka do szkoły i powrót z nim do domu, i nikt mi nie wskazywał szkoły do której Antek powinien chodzić, ale mają swój przelicznik i wybierają najkrótszą drogę do szkoły.W mieście są różne drogi dojazdu ;-) Tutaj możesz użyć jedynie wdzięku osobistego i negocjować z Wójtem/Burmistrzem :-D
sobalinka - 2013-09-19, 11:11

vagabunda8 napisał/a:
sobalinka, niby jest ustawa, ale gminy regulują to własnymi uchwałami. W każdej gminie bywa różnie. Ja w ub roku szkolnym miałam umowę podpisaną na 56gr za km, ale tylko za dowóz Antka do szkoły i powrót z nim do domu, i nikt mi nie wskazywał szkoły do której Antek powinien chodzić, ale mają swój przelicznik i wybierają najkrótszą drogę do szkoły.W mieście są różne drogi dojazdu ;-) Tutaj możesz użyć jedynie wdzięku osobistego i negocjować z Wójtem/Burmistrzem :-D


uuuu...to nie mam szans na wywalczenie czegokolwiek :-?
dzięki :*

angelika kuspa - 2013-09-19, 17:13

Sobalinka, jak dla mnie to i tak masz dużo, bo my w ubiegłym roku dostawaliśmy zwrot równowartości tylko 1 biletu miesięcznego ulgowego. :tak:
sobalinka - 2013-09-19, 19:15

angelika kuspa napisał/a:
Sobalinka, jak dla mnie to i tak masz dużo, bo my w ubiegłym roku dostawaliśmy zwrot równowartości tylko 1 biletu miesięcznego ulgowego. :tak:


nie narzekam
lepszy rydz niż nic ;-)

nefre - 2013-09-30, 22:07

angelika kuspa napisał/a:
Czy u Was też zwracją koszt tylko dowozu dziecka do szkoły/przedszkola, a już powrotu do domu rodzica nie? Tzn. jeśli do przedszkola mam 5km, to dowożąc Adę muszę tą odległość dziennie pokonać 4 razy(tj.20km), a gmina zwraca mi tylko za przywóz jej do przedszkola i za powrót z przedszkola, a to jest 10km dziennie.


U nas zwracają koszt za dowóz X 4.
Czyli dowóz dziecka do przedszkola, powrót do domu, przyjazd po dziecko do przedszkolla i powrót z dzieckiem do domu.

ada - 2013-09-30, 22:13

U nas, tak samo jak u nefre.
kasia551210 - 2013-10-08, 14:52

A ja mam takie pytanie. Czy u Was jest tak że co miesiąc, bierzecie ze szkoły zaświadczenie o ilości dni obecności dziecka (ucznia). U nas tak jest co miesiac jest wędrówka z jednej szkoły gdzie jest sekeretariat do ZPO a jeszcze gdzie indziej chodzi Bartosz czy na to jest jakaś ustawa czy to widzimisię poowiatu??
2 lata temu było tak ze szkoła wysyłała @ do placówki oświatowej listę obecności wszystkich uczniów a teraz każdy musi sam wszystko załatwiać, a ja po to zaś. mam nie po drodze, a to sek. nie ma, a to druku - krew mnie zalewa i ciągle pod górkę, takie udogodnienia że ho,ho, ;/ :-x

Marta Witecka - 2013-10-08, 15:36

Kasiu, u nas tak właśnie jest. W sumie to sam proceder nie jest uciążliwy, ale samo usytuowanie Waszej szkoły i sekretariatu. U nas wszystko małe, więc ja przechodzę obok sekretariatu do szatni i już woła mnie pani Ewa, która daje mi od miesiąca dwie kartki! :lol:
Dla mnie jest to bardzo wygodne, bo mąż jedzie do Ratusza i kasę zwracają.
Zapytaj czy nie mogą Ci tego zaświadczenia przesyłać pocztą, albo przekazywać przez Bartosza. Sama pomyśl na ile to jest realne. :papa:

szczepka22 - 2013-10-08, 15:51

Musiałabym się przejść do burmistrza jak to u nas by wyglądało jeśli Filipka zawoziłabym do przedszkola ale integracyjnego w innej miejscowości, czy byłaby tak możliwość aby nam też zwracali za dojazd.
kasia551210 - 2013-10-08, 16:39

Marta Witecka napisał/a:
Kasiu, u nas tak właśnie jest. W sumie to sam proceder nie jest uciążliwy, ale samo usytuowanie Waszej szkoły i sekretariatu. U nas wszystko małe, więc ja przechodzę obok sekretariatu do szatni i już woła mnie pani Ewa, która daje mi od miesiąca dwie kartki! :lol:
Dla mnie jest to bardzo wygodne, bo mąż jedzie do Ratusza i kasę zwracają.
Zapytaj czy nie mogą Ci tego zaświadczenia przesyłać pocztą, albo przekazywać przez Bartosza. Sama pomyśl na ile to jest realne. :papa:


Dięki

Poczekam na inne jeszcze ewentualnie wiadomosci (od innych zakątkowiczów) czy wszędzie jest tak samo, u nas nikt nikogo niezawoła, jeśli samemu sie nieprzyplilnuje ;/ . To nie będzie zwrotu za dowóz. :]
Bartoszowi to nie dadzą, bo bym ciągle szukała, gdzie to zaświadczenie jest :-( aż wreszcie bym zapomiała :tak: . A szkoła to powie ze to nie jej obowiązek.
Dziś sie troche wkurzyłam (mało powiedziane)., bo poszłam do szkoły gdzie sie znajduje sekretariat specjalnie ze szkoły wracjąc razem z Bartoszem on został w samochodzie a ja poszłam, siedzi ich ze 3 w tym sekretariacie i nie maja czasu??? I nie ma komu wypisać?
wkurzyłam powiedziałam że jutro przyjdę?? :-x . sobie tylko zrobiłąm źle , bo jutro znów bede musiała iść. ;/
Niby to nic takiego ale jak te drobnostki u.... życie. :-(

beticz - 2013-10-08, 17:27

U nas też mało wygodne. Na jednym osiedlu przedszkole na innym MOPS, muszę potwierdzić w przedszkolu listę obecności potem ją zawieźć do innego miejsca w godzinach ich urzędowania (co dla pracujących jest czasami niemożliwe).

Tak więc cóż, my też latamy.

Jolanta - 2013-10-08, 19:49

To przykre że pracownice tak was traktują, ja dziś poszłam do sekretariatu że pani z gminy nie dostała zaświadczenia o obecności mojej córki za wrzesień i sekretarka bardzo mnie przepraszała że zapomniała , od razu przy mnie wysłała @ do gminy .Wniosek że to tylko dobra wola pracowników. Ja na twoim miejscu poszłabym do dyrekcji i zgłosiła problem.
kasia551210 - 2013-10-08, 20:05

A właśnie jak to jest czy to nie moze być @ potwierdzone? Aż musi być z wnioskiem złożone, dyrekcja tu nic nie pomoże to by trza w starostwie, ale zaptyam się jak to jest w ZPO, kto tak wymyślił, czy to jest na to ustawa, ze musi byc na wniosku
Magdalenkaaa78 - 2013-10-08, 23:16
Temat postu: Dowoz - pilne
Od wczoraj to szkola dowozi syna do szkoly :jupi:
Ale:
- opiekunka jest tylko w samochodzie, dzieci wysiadają na szkolnym parkingu, same wędrują do szkoły. Czy to zgodne z prawem?
- przyjeżdża zwykła, 5-osobowa taksówka. Na przedzie kierowca i opiekunka, na tylnym siedzeniu upchnietych czterech nastolatków. Oczywiscie bez pasów. Mozna tak?
Jestem załamana, zamierzam zrezygnować....

Alicja - 2013-10-08, 23:18

Bez pasów nie można :nie:
aniak - 2013-10-09, 10:47
Temat postu: Re: Dowoz - pilne
Magdalenkaaa78 napisał/a:
Od wczoraj to szkola dowozi syna do szkoly :jupi:
Ale:
- opiekunka jest tylko w samochodzie, dzieci wysiadają na szkolnym parkingu, same wędrują do szkoły. Czy to zgodne z prawem?
- przyjeżdża zwykła, 5-osobowa taksówka. Na przedzie kierowca i opiekunka, na tylnym siedzeniu upchnietych czterech nastolatków. Oczywiscie bez pasów. Mozna tak?
Jestem załamana, zamierzam zrezygnować....


Po pierwsze bez pasów to jawne łamanie przepisów !!! Po drugie, to dziecko musi być spod stałą opieką od domu do szkoły - przekazywanie z rąk do rąk (pracuję w szkole i wiem coś o tym). Zapytaj swoją dyrekcję kto opiekuje się twoim synem od momentu opuszczenia samochodu i kto za niego odpowiada i kto poniesie konsekwencje za ewentualne niepożądane zdarzenia w tym czasie.

Nie odpuszczaj sobie tylko zawalcz :tak:

affelti - 2013-10-09, 10:48

I gdzie w takim momencie jest nasza kochana policja :-x 4 osoby a miejsce dla 3, oj nie ładnie tak a co najważniejsze niebezpiecznie :nie:
Jolanta - 2013-10-09, 15:19

Potwierdzenie dla gminy to po prostu wymysł gminy ( takich mamy radnych i nadgorliwych pracowników), u nas też był z tym problem ,ale zebraliśmy podpisy zainteresowanych rodziców i poszliśmy do wójta ,po wysłuchaniu przyznał nam rację (wyszło na jaw że on o niczym nie wiedział ,i teraz sekretarka wysyła @ do gminy o frekwencji naszych dzieci. A co się tyczy opieki to obowiązkiem opiekunki jest dziecko odprowadzić do szkoły i powinna zaprowadzić na świetlicę, u nas jest w ten sposób.
nefre - 2013-10-15, 13:38

Ja też muszę z przedszkola dowieźć zaświadczenie o frekwencji Natiego do ZJO w centrum miasta, gdzie o zaparkowaniu samochodu można tylko pomarzyć.
Do tego ZJO znajduje się na drugim piętrze, bez windy, a piętra wysokie (na moje oko wychodzi to na trzecie piętro blokowe). I z Natim, czy jak ostatnio z Nikodem, po prostu czysta radość biegać po centrum i drapać się na górę budynku z jednym papierkiem..
Natomiast, cieszę się, że jest możliwość zwrotu, więc głośno nie marudzę ;-)

mimi3 - 2013-10-15, 15:34

Sylwia a nie ma dzwonka dla osób niepełnosprawnych ? Może by któraś pani urzędniczka zeszłaby na dół. W końcu nie masz kręgosłupa ze stali. Albo wyślij poleconym ;-)
emka205 - 2013-12-18, 17:24
Temat postu: Dowozy - Poznań
W Poznaniu został uregulowany temat dowozów. (tj. zwrotu kosztów dowozów dzieci przez rodziców)

Z dniem dzisiejszym tj. 18.12.2013 roku weszło w życie Zarządzenie Prezydenta Miasta nr 831/2013/P w sprawie zasad zwrotu kosztów dowożenia uczniów niepełnosprawnych do szkół i placówek realizujących obowiązek szkolny lub nauki, gdy realizację dowożenia zapewniają rodzice lub opiekunowi prawni.

Długo czekaliśmy, ale jest.

kasia551210 - 2013-12-18, 17:52
Temat postu: Re: Dowozy - Poznań
emka205 napisał/a:
W Poznaniu został uregulowany temat dowozów. (tj. zwrotu kosztów dowozów dzieci przez rodziców)

Z dniem dzisiejszym tj. 18.12.2013 roku weszło w życie Zarządzenie Prezydenta Miasta nr 831/2013/P w sprawie zasad zwrotu kosztów dowożenia uczniów niepełnosprawnych do szkół i placówek realizujących obowiązek szkolny lub nauki, gdy realizację dowożenia zapewniają rodzice lub opiekunowi prawni.

Długo czekaliśmy, ale jest.


A do tej pory nie mieliście?? Wydawało mi się że obowiazek gminy czy starostwa gdy dziecko jest objęte obowiazkiem szkolnym czy przedszkolnym to jest zobowiazane do dowozu lub zwrotu kosztów dowozu- (dojazd /powrót) :] i że to obowiązuje w całym kraju jednakowo, że jest na to ustawa ogólna :]

emka205 - 2013-12-18, 18:37

oczywiście, że jest ustawa "ogólna" :-)

ale jak poczytasz cały wątek, to zobaczysz, że w wielu przypadkach nijak się ma jej respektowanie.

kasia551210 - 2013-12-18, 21:58

Jak to o wszystko trzeba walczyć dla dobra naszych dzieci, nic tylko :-x :-x :-x :-x :cry:
emka205 - 2013-12-18, 22:52

kasia551210 napisał/a:
Jak to o wszystko trzeba walczyć dla dobra naszych dzieci, nic tylko :-x :-x :-x :-x :cry:


no trza do tego przywyknąć, najważniejsze, że skutek walki osiągnięty ;-)

kora-64 - 2014-02-13, 11:34

Wożę swoje dziecko do szkoły własnym transportem (ok. 6 km w jedną stronę ),dostaje zwrot kosztów przejazdu dziecka i mojego równą wartości szkolnego miesięcznego biletu.Czy ktoś może mi podpowiedzieć czy mogę starać się o całkowity zwrot kosztów przejazdu.Czy po prostu jezeli nieopatrznie podpisałam juz umowę z wójtem to już musi tak zostać.?

Niedawno dowiedziałam sie ,ze matki z innych gmin ,które dowożą same dzieci do szkoły dostają zwroty pieniędzy za paliwo,a nie tylko tyle ,ile kosztuje bilet miesieczny.

aniak - 2014-02-13, 12:25

My dostajemy zwrot za paliwo. Nawet nie proponowano nam tej opcji co tobie.
Chyba wszystko zależy od tego, co masz napisane w umowie - czas jaj trwania i warunki wypowiedzenia bądź odstąpienia.

kora-64 - 2014-02-13, 14:25

Ciekawa jestem ,czy regulują to jakieś przepisy,czy panuje tu samowolka urzędnicza ?
emka205 - 2014-02-13, 17:42

kora-64 napisał/a:
Ciekawa jestem ,czy regulują to jakieś przepisy,czy panuje tu samowolka urzędnicza ?


Zwrot kosztów przejazdu przysługuje rodzicom za dowóz:
1) dzieci niepełnosprawnych objętych wychowaniem przedszkolnym na podstawie art. 14 ust. 1a w czasie przewozu do najbliższego przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej, innej formy wychowania przedszkolnego lub ośrodka umożliwiającego dzieciom, o których mowa w art. 16 ust. 7 ustawy o systemie oświaty, a także dzieciom z upośledzeniem umysłowym z niepełnosprawnościami sprzężonymi realizację obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3 ustawy o systemie oświaty;
2) uczniów niepełnosprawnych, których kształcenie i wychowanie odbywa się na podstawie art. 71b ustawy o systemie oświaty, do najbliższej szkoły podstawowej i gimnazjum, a uczniów z niepełnosprawnością ruchową, upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub znacznym - także do najbliższej szkoły ponadgimnazjalnej, nie dłużej jednak niż do ukończenia 21 roku życia;
3) uczniów niepełnosprawnych, o których mowa w art. 16 ust. 7 ustawy o systemie oświaty, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym z niepełnosprawnościami sprzężonymi umożliwiającego tym dzieciom i młodzieży realizację obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25 roku życia.

itd.

Poczytaj wątek w którym jesteś, dowiesz się wiele z tego o co pytasz.

sobalinka - 2014-02-13, 19:40

Ja też miałam zwrot kosztu ulgowego biletu miesięcznego x2, bo za Michała i za siebie (opiekuna). Od kilku miesięcy naliczają mi troszkę inaczej: cena jednorazowego biletu ulgowego (takiego kupowanego u kierowcy) x2 i x liczbę dni obecnych w przedszkolu.
Lepiej na tym wychodzę, choć to i tak mniej niż tracę na paliwo.
Inni znajomi rodzice, z innej gminy, normalnie dostają zwrot za paliwo.

halus504 - 2014-09-19, 12:48

Czy do szkoły specjalnej są jakieś wymogi tzn.kilometry i do której kasy chodzi?
Mam dylemat mojej córki szkołę przenieśli 1.5 km dalej i nikt nie wie co z dowozem chodzi do 3 klasy gimnazjum
Wczoraj zadzwoniłam do MEN-u i powiedzieli że niepełnosprawne dzieci powinni dowozić za darmo z opiekunem a u mnie w szkole wymyślają jakieś brednie że klasa nie taka że nie wszystkie dzieci jakaś niepełnosprawność sprzężona masakra.Pomocy dajcie jakąś ustawę pilne :-?

groszek - 2014-09-19, 13:11

Co do praktyki to do naszej szkoły (Warszawa)dowożą za darmo dzieci nawet spoza Warszawy, ( z Ożarowa) chociaż mają bliżej szkołę w gminie obok( Pruszkowie)
Obawiam się, że to sa wewnętrzne regulacje ( Interpretacje ustawy) w każdej gminie .
jedne dowożą tam gdzie chcą rodzice, inne stawiają warunek najbliższej szkoły specjalnej.

Na pewno są źle sformułowane przepisy , bo wielu rodziców rozstrzyga sprawy w sądzie

dowozy do szkół pods. i gim

podstawa prawna i jak to jest w Imielinie

kasia551210 - 2014-09-19, 20:44

Mam pytanie do mam . :tak:
Mam sąsiadke która ma dziecko z chorobą somatyczną (choruje na cukrzycę ma przy sobie cały czas popę insulinową ) pobiera zasiłek pielęgnacyjny - ale pracuje w przedszkolu i ma do pracy 30 km i tam też chodzi córka do przdszkola i tu zaczyna się problem ma orzeczenie o niepełnosprawnosci ale jest to dziecko w normie. W ZOPO - powiedzieli że należy jej sie zwrot dowozu w tą i z powrotem ma złożyc stosowne dokumenty - ale potrzebne jest orzeczenie z poradni o krztałcenieu ?? i własnie tu jest problem . ZOPO mówi że należy sie ale poradnia wystawi tylko orzeczenie o chorbie przewlekłej -somatycznej ale dziecko jest w normie a z tego wynika że powinno być skierowane do przedszkola integracyjnego albo specjalnego ale dziewczynka jet sprawna inelektualnie. Dodam że córeczka ma 5 lat i spełnia obowiązek rocznego przygotowana przedszkolnego.
Może któraś z mam coś wie na ten temat albo słyszała - sąsiadka jest w martwym punkcie. Jak ktoś coś wie to chetnie skorzystamy z podpowiedzi ale jeszcze napisze tam gdzie ja wczśniej pisałam czyli do Rzecznika


Aniu uczymy się być prawnikami - kurcze ile ja mam zawodów nawet niewiedziałam że jestem taka zdolna. ;-) :-?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group